Tag: zabytek

Dzieje się, Odkrywanie

Na budowie Monopolis

09/11/2019

Zabytkowe przestrzenie dawnego Monopolu Wódczanego zamieniają się w Monopolis – wyjątkowy projekt, który połączy w sobie najwyższej klasy biura, usługi i kulturę z szeroką ofertą gastronomiczną. Na budowie byliśmy już trzy razy a każdą z naszych wycieczek po terenie mogliście śledzić w naszych mediach społecznościowych. Postanowiliśmy dodatkowo udokumentować proces budowy tutaj na stronie dlatego zebraliśmy kilka zdjęć z ostatniego spaceru i zapraszamy Was do oglądania i czytania.

Już podczas poprzednich fotorelacji wspominaliśmy o tym, że przebudowa Monopolis jest bezkompromisowa a zarówno za pomocą projektu jak i doboru materiałów dąży się tu do urzeczywistnienia wizji stworzenia wysokiej jakości przestrzeni, architektury i wnętrz. Cały teren będzie bardzo zróżnicowany, pełen alejek i zakątków. Odnosimy wrażenie, że wszystko, co tkwiło w tym terenie wykorzystano maksymalnie na jego korzyść a za pomocą nowej kładki, wyniesienia terenu czy choćby miejsc na zieleń wytyczono dodatkowo nowe kierunki poruszania się. To całe bogactwo nowych dróg powoduje, że dysponujemy tu wieloma punktami widokowymi – wszędzie gdzie się udamy zyskamy nową perspektywę na Monopolis. Zieleń znajdzie się nie tylko w przestrzeniach ogrodzonych kortenem, będzie swobodnie rosła i pięła się w różnych kierunkach. Przemyślano również lokalizację ławek i zadbano o ich kameralny charakter. Cały czas widać tę bezkompromisowość i widać ją również w coraz mniejszych szczegółach. Po pierwsze nigdzie nie zobaczymy tego, co może być mniej przyjemne do oglądania bo wszystkie instalacje i kable zostały ukryte. Mimo, że Monopolis mieści się w zabytkowych budynkach to jest przepełnione nowoczesnymi technologiami, niezbędnymi do prowadzenia firm o zasięgu globalnym. Mamy więc tutaj takie elementy jak podniesione podłogi, pod którymi można schować wszelkie kable. Sam kompleks posiada przyłącza elektryczne do dwóch niezależnych transformatorów a w razie braku prądu w obydwu z nich do akcji wkroczy agregat prądotwórczy, który zapewni ciągłość pracy. Więcej dowiecie się z opisów pod poszczególnymi zdjęciami.

Pasaż z poziomu -1. Z lewej strony mieścić się będzie galeria sztuki, z prawej będą wejścia do restauracji i powierzchni usługowych. Po prawej stronie widoczne są oazy zieleni z ławkami. Zewnętrzną warstwę terenów zielonych stanowi korten. Ciekawym akcentem w okolicy ławek jest drewniana nawierzchnia.

Widok na pasaż w kierunku północnym. W oddali widoczna kładka prowadząca nad teren pasażu. 

Spojrzenie na pasaż z pomieszczeniem galerii na poziomie -1. Z lewej strony widać konstrukcję dla roślin pnących. Nad galerią znajdzie się natomiast restauracja z małym tarasem. W oddali oczywiście odnowiony komin z neonem Monopolis.

Pasaż na poziomie -1. Na dole widoczne obszary z przeznaczeniem na zieleń. Na wprost fragment budynku, który został przebity na poziomie -1 by umożliwić przebicie pasażu na jego drugą stronę. Było to jedno z najcięższych technologicznie zagadnień na budowie.

Jedno z pomieszczeń biurowych. Skromna i elegancka kolorystyka, w której ważną rolę odgrywa czerwona cegła.

Najwyższa kondygnacja budynku głównego, który zajmie firma Clariant. Poza biurami znajdą się tutaj także tarasy z zielenią dla użytkowników.

Widok z okna jednego z pomieszczeń biurowych na pasaż. Można pozazdrościć przyszłemu najemcy tego biura!

Hol windowy na poziomie 0. Biel, czerń i pomarańcz cegły. Świetne połączenie!

Główna, zabytkowa klatka schodowa. Przed schodami znajdować się będą bramki umożliwiające wstęp do przestrzeni biurowych klasy A na wyższych piętrach. Za naszymi plecami natomiast mieścić się będzie recepcja. 

Zadbano też o smaczki takie jak charakterystyczne żeliwne płyty. W tym przypadku płyty okalają zabytkowe kolumny.

Szachty elektryczne w holach zostały sprytnie ukryte w białych kubikach. Za zewnętrzną warstwą kubików znajdują się drzwi zapewniające dostęp do najważniejszych instalacji elektrycznych w budynku.

Widok z poziomu +2 na zachód gdzie znajduje się jeden z nowych budynków w kompleksie Monopolis. Zostanie on oddany trochę później wraz z nową wieżą biurową, której budowa rozpocznie się w przyszłym roku. 

Znajdziemy tutaj także podniesione podłogi dzięki którym w łatwy i szybki sposób będzie można dostosować przestrzeń pod kątem okablowania do potrzeb najemcy. Dzięki temu rozwiązaniu nie ingerowano też w zabytkowe stropy głównego budynku całego kompleksu.

Tzw. płuca Monopolis czyli przestrzeń w której znajdują się wszystkie instalacje wentylacyjne i klimatyzacyjne. Dzięki zastosowaniu żyletkowego „dachu” instalacje zostały sprytnie ukryte przed oczami osób z zewnątrz.

Tutaj mieści się agregat prądotwórczy, który zapewni ciągłość pracy w przypadku braku prądu.

Wejście do budynku zaadaptowanego specjalnie na potrzeby klubu dla dzieci. Zwraca uwagę czarna stolarka okienna (zamiast stosowanej często w Łodzi grafitowej stolarki) oraz sposób odnowienia cegły z zachowaniem klimatu i nierówności kolorystycznych poszczególnych cegieł. Daje to większe wrażenie autentyczności niż np. w Manufakturze.

Dwupoziomowa przestrzeń klubu dla dzieci. Pierwotnie było to wysokie jednokondygnacyjne pomieszczenie, które zostało podzielone zupełnie nowym stropem oraz mniejszymi pomieszczeniami na potrzeby zajęć.

Jesteśmy pod zabytkowym budynkiem gdzie powstało przebicie między pasażami. Znajdzie się tutaj muzeum Monopolis.

Tak będą wyglądać wnętrza restauracji, zlokalizowane w dawnych piwnicach.

Tutaj znajdzie się galeria sztuki Monopolis.

Scena Monopolis czyli teatr, który pomieści około 250 widzów. Poniżej widać amfiteatr, który będzie nie tylko obłędnie wyglądał ale również pełnił funkcję siedzisk. Bardzo fajnie wykorzystano nierówność terenu, dzięki temu przestrzeń będzie bardziej rożnorodna.

Scena Monopolis od środka. Będzie to miejsce zarówno dla teatru jak konferencji czy pokazów mody. Na wprost pod oknem będzie zlokalizowana scena. Po prawej stronie widoczna jest zapadnia czyli winda towarowa dla teatru.

Zbliżenie na wykończenie odnowionej cegły. Uwagę zwracają także szprosy okien, które nie są płaskie jak w niektórych kompleksach fabrycznych. W Monopolis szprosy mają przyjemny efekt 3d nadając stolarce autentyczności.

Południowa część pasażu z miejscami na zieleń. W oddali biurowiec Forum 76.

Przed budynkiem teatru mieści się amfiteatr z ławkami. W oddali kładka nad poziomem -1. Tym razem z widokiem na południe.

Monopolis pełne jest ciekawych perspektyw widokowych. Na zdjęciu jedna z nich, na której zamknięciu znajduje się komin i budynek Forum 76.

Pod koniec tego roku ma się zakończyć pierwszy etap prac i ma się wprowadzić już pierwszy najemca. Na początku przyszłego roku rozpoczyna swoje działanie Scena Monopolis. Będziemy podglądać dalsze prace ale zdecydowanie jesteśmy już na finiszu tych najważniejszych. Bardzo się cieszymy, że mogliśmy się z Wami dzielić wszystkim informacjami z budowy i mogliście zobaczyć jak będzie wyglądać to miejsce, dlatego bardzo dziękujemy Monopolis za zaproszenie na spacery po budowie, Krzysztofowi Witkowskiemu i Barbarze Otto za osobiste oprowadzanie po kompleksie i podzielenie się wszystkimi ciekawostkami. Jeśli chcecie zobaczyć jak wyglądał kompleks dawnych zakładów Polmos jeszcze przed rozpoczęciem prac zapraszamy Was tutaj a teraz pozostaje nam już wszystkim czekać tylko na otwarcie, mamy nadzieję, że przyjdziecie!

Odkrywanie

Fabryczna nad fabrykami #3 Imperium Scheiblera

30/10/2019

Przed Wami fotograficzna i filmowa realizacja trzeciego tematu wykonanego w ramach projektu Fabryczna nad fabrykami. Zrealizowany przez nas materiał ukazuje poprzemysłową architekturę dawnego przedsiębiorstwa Karola Scheiblera – największego wśród przedsiębiorstw włókienniczych w Królestwie Polskim, które objęło teren od ulicy Piotrkowskiej po granicę Widzewa.

Karol Scheibler rozbudował okolicę Księżego Młyna i swoją działalnością zapewnił Łodzi czołowe miejsce w Europie jeśli chodzi o przemysł włókienniczy. Był twórcą prawdziwego przemysłowego imperium, w skład którego wchodziły tzw. Centrala przy Wodnym Rynku, kompleks Księżego Młyna oraz zabudowa biegnąca wzdłuż obecnej ulicy Tymienieckiego aż do ulicy Piotrkowskiej, o łącznej powierzchni około 500 ha.

W 1921r. Scheibler swoje imperium połączył z fabryką Ludwika Grohmana, od tej pory wszystkie zespoły obydwóch fabrykantów nosiły nazwę Zjednoczonych Zakładów K. Scheiblera i L. Grohmana S.A. Po 1962r. imperium Scheiblera zmieniło nazwę na Zakłady Przemysłu Bawełnianego Uniontex. Po 1989 roku zakłady nie radziły sobie na konkurencyjnym rynku i zabytek z biegiem czasu popadał w coraz większą ruinę aż w roku 2001 ogłoszono upadłość zakładów.

Przedsiębiorstwo Karola Scheiblera było największe wśród przedsiębiorstw włókienniczych w Królestwie Polskim i a teren jaki zajmował wynosił mniej więcej 14% ówczesnego terytorium miasta. Dziś zabytkowa przędzalnia Scheiblera i budynki jej towarzyszące tworzą osiedle, w którym możemy zamieszkać. Do dyspozycji mamy „lofty u Scheiblera” lub jeśli jesteśmy w Łodzi tylko przejazdem klimatyczne apartamenty hotelowe Loft Aparts. Na terenie kompleksu znajduje się także część rekreacyjna z alejkami spacerowymi i malowniczym stawem. Budynki kompleksu magazynowego przy ulicy Fabrycznej również zostały zrewitalizowane, noszą teraz nazwę Textorial Park i mieszczą biura. Dwa budynki z zabudowy wzdłuż ulicy Tymienieckiego 3 obecnie noszą nazwę Art_Inkubator i pełnią rolę centrum kultury i przedsiębiorczości. Pozostałe budynki, wraz z secesyjną elektrownią, wchodzą w skład inwestycji Fuzja i w najbliższym czasie zostaną odnowione. Zabudowa wdłuż ulicy Kilińskiego wciąż oczekuje na lepszy czas.

W 2015 Księży Młyn został uznany pomnikiem historii.

Obiekty zaprezentowane na fotografiach i w filmie:

Przędzalnia bawełny przy Placu Zwycięstwa 1

Przędzalnia bawełny przy Tymienieckiego 25

Straż pożarna przy Tymienieckiego 30

Domy familijne przy Tymienieckiego i Przędzalnianej

Powierzchnie magazynowe przy Fabrycznej i Magazynowej, obecnie Textorial Park

„Nowa tkalnia” przy Kilińskiego 187

Bielnik, tkalnia i wykańczalnia przy Tymienieckiego 3, obecnie Art Inkubator

Elektrownia przy Tymienieckiego 3, obecnie Fuzja Łódź

Realizacja zdjęć i filmu: Marta Ostrowska, Rafał Tomczyk

Muzyka w filmie: Mateusz Stryjek | Primo Ultimo

Opowieści

Miasto Las Kolumna – letnisko Łodzi

02/09/2019

Około 30 kilometrów od Łodzi jest miejsce, do którego jeszcze 50 lat temu przeciętny Łodzianin wybierał się na wakacje. Miejsce niezwykle malownicze, położone wśród lasów sosnowych, z dwiema czystymi rzekami i kilkoma stawami. To niedoszłe miasto ogród i dawny wypoczynkowy kurort z plażami, kortami tenisowymi, restauracjami, dansingami, kawiarniami oraz słynnymi na całą Polskę drewnianymi domami wypoczynkowymi i pensjonatami, budowanymi w szwajcarskim stylu. To miejsce, które nas w sobie totalnie rozkochało, do którego wracamy odpocząć od zgiełku miasta. To miejsce to Kolumna, zwana przed wojną Miastem Las Kolumna.

Nazwa Kolumna po raz pierwszy pojawiła się w źródłach w XVII w., gdzie wspomina się o osadzie młyńskiej, i prawdopodobnie pochodzi od Samuela Nadolskiego, właściciela Łasku w latach 1635-1661, który w swoim herbie miał kolumnę. Od końca XIX w. Kolumna wraz z dobrami łaskimi należała do rodziny Szweycerów, którzy mieszkali w pobliskiej wsi Ostrów. Janusz Szweycer wydzielił ze swoich dóbr ziemskich kilkaset hektarów i przeznaczył je pod budowę miejscowości letniskowej, ktorej nadano nazwę Las-Kolumna. Architekt Antoni Jawornicki wykonał specjalny plan parcelacji ziem, na wzór miast-ogrodów Ebenzera Howarda. Rozparcelowano tereny leśne, wytyczono rynek, place pod szkołę, kościół, pocztę, i przystanek kolejowy. Powstały pensjonaty i domy letniskowe, powstałe letnisko nazwano Miasto-Las-Kolumna.

Dworzec kolejowy w Kolumnie
Historia Kolumny w pigułce

Funkcjonowała tu rozlewnia wód mineralnych, a woda eksportowana była do Niemiec w dębowych beczkach. Powstało kilka ścieżek zdrowia, kino oraz przyrzeczny basen. Aż do lat 80-tych sprawnie działały tu ośrodki kolonijne a rodziny korzystając z funduszu pracowniczego, wybierali na wakacje Kolumnę. Niektórzy przyjeżdżali tu również na weekendy, konnymi bryczkami lub pociągiem.

W okresie międzywojennym działki odsprzedawano fabrykantom, przemysłowcom, kupcom, urzędnikom i inteligencji, głównie pochodzącej z Łodzi. Co ciekawe, kupujących obowiązywał zakaz wycinania więcej niż 1/3 drzewostanu. Lata swojej świetności Kolumna przeżywała tuż przed II wojną światową, zwano ją wtedy „Małą Palestyną” ponieważ większość mieszkańców i turystów była pochodzenia żydowskiego. Zbudowano tu nawet synagogę.

Drugi rozkwit Kolumny nastąpił po wojnie ale dobre czasy skończyły się w połowie lat 70-tych gdy przyłączono ją do Łasku, przez co stała się tylko zwykłą dzielnicą większego od siebie miasta. Od tego momentu już nie dbano o nią jak kiedyś i zatracano jej potencjał turystyczny. Sprzedano działki położone przy rzekach, wycinano coraz więcej drzew, wyburzono kultowe obiekty a największy staw sprzedano i ogrodzono betonowym płotem. Pensjonaty z czasem stawały się zwykłymi domami komunalnymi, które nieremontowane powoli się rozpadają.

Dom przy Placu Szarych Szeregów 4
Dom przy ulicy Piotrkowskiej 11
Wille przy ulicy Kolonijnej
Willa przy Komuny Paryskiej

Zakochaliśmy się w tym miejscu od pierwszego wejrzenia. Piękne, stare budynki, w połączeniu z drzewami tworzą wręcz pocztówkowe widoki. Do tego zapach natury, najintensywniejszy w lasach ale mocno wyczuwalny nawet pomiędzy uliczkami. I jeszcze to uporządkowanie przestrzeni… nic dziwnego, że da się ją odczuć ponieważ Janusz Szwejcer (założyciel Kolumny) zainspirowany osiągnięciami angielskiej urbanistyki życzył sobie by wszystkie parcele i aleje zostały tu odpowiednio wytyczone a pierwsze tereny leśne rozparcelował nawet łaski geometra inżynier Tadeusz Radzik. Już kiedy po raz pierwszy spacerowaliśmy po Kolumnie czuliśmy harmonię przestrzenną, a niewiele wtedy o tym miejscu wiedzieliśmy i dopiero po przeczytaniu nieco historii zrozumieliśmy skąd wziął się tutaj ten rzadko spotykany w małych polskich miasteczkach ład. Te wszystkie obrazy, zapachy i trafne rozwiązania planistyczne składają się na jedyne w swoim rodzaju wrażenia, do których odkrywania zapraszamy również i Was.

Ulica Piotrkowska w Kolumnie
Dom przy ulicy Sosnowej

Jeśli dalej potencjał Kolumny nie będzie odpowiednio szanowany zniknie jej niepowtarzalny charakter. Dlatego koniecznie musicie zobaczyć to miejsce, zrozumieć jak smutno byłoby je stracić. Zapraszamy do odwiedzania Kolumny i do opowiadania o niej innym. Każdy z nas może przyczynić się do tego, aby nie tylko pamiętano o świetności dawnego letniska Łodzi, ale też by z powrotem nim było. Zapraszamy również na stronę Zielona Kolumna, prowadzoną przez Stowarzyszenie Zielona Kolumna, które zajmuje się ratowaniem pierwotnego charakteru Miasta Ogrodu „Las Kolumna”, rozwijaniem go i aktywowaniem lokalnej społeczności. A na końcu tego wpisu  zachęcamy do przeczytania jednego z wierszy o Kolumnie, autorstwa Ryszarda Wasilewskiego.

Ryszard Wasilewski

„Ulice Kolumny”

Zostały gdzieś miejsca nostalgii niewarte,

Gdzie nie ma już nawet pylistego cienia,

Bo ktoś się odsunął na zasięg kamienia

I rany wracają bliznami nie starte.

.

A drogi Kolumny – tu moje korzenie –

Chowają wciąż dla mnie imiona i treści

Odsłonią, gdy jestem, co pamięć nie zmieści

I radość podniosą – wygładzając cienie.

.

W igliwiu i liściach czasem ktoś się wzbrania,

Lecz życie wciąż tęskni i tętni i płynie.

Radosne anioły tu są od zarania

.

I tkwią w nas jak kwiaty rozsiane w dolinie –

Nie po to, by zamknąć je w smutki i łkania. –

Miłości nam danej nie trwońmy, bo zginie.

Rozważania

Sukcesywny brak szacunku

29/07/2019

Dostaliśmy od naszych czytelników niepokojące wieści, że coś dzieje się z Sukcesją. Pojechaliśmy więc szybko na miejsce sprawdzić co się dzieje. Okazało się, że sytuacja nie wygląda dobrze ponieważ prawie nie widać już Sukcesji. Jedyne co widać to postępujący brak estetyki i coraz większy brak poszanowania historii miasta.

Parę razy wspominaliśmy, że Centrum handlowo-rozrywkowe Sukcesja odkąd tylko powstało nie budzi u nas zbytniego respektu ponieważ nie za bardzo czuliśmy respekt tej inwestycji do dziedzictwa Łodzi oraz do nas – łodzian. Staraliśmy się jednak o tym za często nie wspominać ale coraz bardziej niepokoi nas jej działalność a wobec tego, co tu obecnie się dzieje nie możemy już przejść obojętnie.

Sukcesja od początku budziła nasz niesmak ponieważ powstała na gruzach przędzalni bawełny Juliusza Albrechta i Józefa Gampego czyli późniejszych Zakładów Przemysłu Bawełnianego Maltex, chociaż tak naprawdę inwestor otrzymał na swoją inwestycję dofinansowanie w wysokości 8 milionów złotych z Regionalnego Programu Operacyjnego. Projekt, na jaki dostał dofinansowanie nosił nazwę „Rewitalizacja obiektów pofabrycznych na Centrum biznesowo-handlowo-rozrywkowe Sukcesja – etap 1”. Niestety inwestor budynki fabryczne wyburzył a potem łącząc swoje finansowanie ze środkami unijnymi „odbudował” budynek fabryczny tworząc jedynie jedną elewację (od strony ul. Politechniki) przypominającą elewację budynku fabrycznego.

Darzymy architekturę poprzemysłową ogromną miłością i to wszystko od samego początku nas przerażało. Nigdy nie mogliśmy zrozumieć, że można zrównać z ziemią obiekty fabryczne i ubiegać się o dofinansowanie na rewitalizację terenów przemysłowych. Swoje wątpliwości co do otrzymanego dofinansowania miało także Centralne Biuro Antykorupcyjne a niedawno pojawiła się również informacja, że inwestor musi zwrócić część dofinansowania ze względu na to, że „(…)beneficjent w poszczególnych latach okresu trwałości projektu nie osiągnął wskaźnika rezultatu zapisanego w umowie, jako `liczba nowych przedsiębiorstw zlokalizowanych na zrewitalizowanych obszarach'”. Sama ceglana ściana od początku budzi już wiele wątpliwości za sprawą braku autentyczności, braku wewnętrznych historycznych elementów, martwości okien czy też mocno dominującej nadbudowy. Oczywiście, rewitalizacja nie odnosi się tylko do budynków ale także obszarów i miejsca ale mimo to takie potraktowanie fabrycznych obiektów jest według nas nie w porządku, jest nieuczciwe zarówno względem architektury i dziedzictwa Łodzi ale też względem nas – łodzian. Tutaj pojawia nam się też wiele pytań związanych z samą zabytkowością jednej ściany budynku fabrycznego. Czy taka atrapa w ogóle nosi obecnie jakiekolwiek znamiona zabytkowości? Czy cokolwiek z tego obiektu jest wpisane do ewidencji zabytków? Czy jeśli coś zostanie odbudowane na wzór zabytku to czy nadal jest zabytkiem?

Jest jeszcze coś, co powodowało naszą niechęć do tej inwestycji. Również rozplanowanie przestrzeni wewnątrz Sukcesji naszym zdaniem od początku nie było najlepsze. Weźmy na przykład dostęp do kina. Jak zapewne wiecie w obiekcie mieści się kino Helios, niestety, całkowicie odcięto do niego dostęp z zewnątrz, tak więc aby z kina skorzystać musimy dostać się do niego przez galerię handlową. Nie możemy więc wybrać się do kina, musimy wybrać się do galerii handlowej aby dostać się do kina. Takie działanie zmusza osoby chcące tylko obejrzeć film do przechadzania się korytarzem pomiędzy bluzeczkami a skarpetami. Poza tym taki brak odrębności obiektu nie wpływa pozytywnie na wrażenia związane z seansem ponieważ degraduje nam całą kontemplację filmu.

Do tej pory nie myśleliśmy jednak, że możemy być jeszcze bardziej niechętni. Do czasu gdy zobaczyliśmy tydzień temu jak wygląda teraz Sukcesja od strony ulicy Politechniki. Niechęć zamieniła się w zniesmaczenie.

Największym atutem wakacyjnych wieczorów na dachu Sukcesji jest to, że z dachu nie widać tego, co dzieje się przed budynkiem

Ceglana ściana, która miała być przecież ozdobą i na którą inwestor otrzymał dofinansowanie ze środków UE zamiast przywodzić historię miejsca (w swej dziwnej, co prawda, formie) stała się dodatkowo stojakiem reklamowym. Na elewacji zawieszono ogromne banery, które zajmują już bardzo dużą część obiektu i zasłaniają fabrykopodobną fasadę. Pojawiły się również logotypy marek znajdujących się w budynku, chociaż przecież te same logotypy znajdują się już na budynku tylko na innych jego ścianach. Ceglana elewacja powoli znika za logotypami i banerami ale to jeszcze nie wszystko. Ustawiono tu też stojaki z ofertą sklepu Stokrotka, co tylko wizualnie upodabnia Sukcesję do hipermarketu.

Wolelibyśmy jednak, żeby chwalono się zabytkami…
A może by tak… 3 reklamy w cenie 1?

Dodatkowo absurdalne jest pojawienie się tu również budki z lodami, co może zwiastować… pojawienie się kolejnych. Po cóż było w takim razie tworzyć martwy parter w budynku? Czy nie lepiej było tu od razu umieścić lokale z dostępem od zewnątrz? Wygląda na to, że teraz wokół Sukcesji będziemy mieli coraz szerszy wachlarz „atrakcji”…

W końcu jakiś lokal z dostępem bezpośrednio od ulicy. Klasyka, jak z Mielna!

Podsumowując, mamy wrażenie, że od początku brakuje tu wiarygodności. Działania tej inwestycji mogą sugerować brak wrażliwości na łódzką architekturę i brak szacunku do łódzkiej historii. W naszej ocenie zapadło tu co najmniej kilka niekorzystnych decyzji, które wymieniamy poniżej:

 – nie mamy tu historycznej fabryki;

 – zamiast odbudowanej całej fabryki mamy jedną ścianę fabryki;

 – jedna odbudowana ściana fabryki jest tylko atrapą udającą ścianę fabryki;

 – nie mamy żadnego historycznego wystroju wnętrza;

– przed Sukcesją mamy pomnik Rajmunda Rembielińskiego – twórcy przemysłowej Łodzi – a zasadność jego obecności tuż obok wyburzonego obiektu przemysłowego jest conajmniej dyskusyjna;

 – mamy nadbudowę, która dominuje nad atrapą, co tylko wizualnie oddala budynek od dawnego wyglądu;

 – mamy atakujące wizualnie banery na ceglanej ścianie, które sprawiają, że ściana jest już nie tylko dziwna dlatego, że jest atrapą ale dlatego, że jest dziwną atrapą pokrytą banerami;

 – mamy olbrzymią ilość logotypów powodującą oczopląs;

 – mamy bilbordy ustawione przed budynkiem więc mamy jeszcze większy wizualny dyskomfort.

Czy może być jeszcze gorzej? Jak daleko można się posunąć w zasłanianiu elewacji? Czy tylko uchwała krajobrazowa może zatrzymać dalszą spiralę estetycznej degradacji tego miejsca? Od dawna przykro jest patrzeć na Rajmunda Rembielińskiego stojącego tuż obok miejsca wyburzeń fabryki ale od niedawna jest jeszcze bardziej przykro ponieważ jego postać towarzyszy już nie tylko czemuś, co udaje fabrykę a również reklamom masła, szynki czy proszku do prania. Ze względu na sposób rewitalizacji zawsze mieliśmy wątpliwości czy Sukcesja w ogóle ceni sobie przemysłową historię miasta Łodzi ale obecne działania pogarszające estetykę budynku tylko dodatkowo utwierdzają nas w przekonaniu, że szacunku do przemysłowej Łodzi tu ewidentnie brakuje.

Twórca Łodzi przemysłowej z szynką doskonałą w tle

Tekst i zdjęcia: Rafał Tomczyk

Odkrywanie

Fabryczna nad fabrykami #2 Widzewska Manufaktura

08/05/2019

Drugi temat zrealizowany w ramach projektu Fabryczna nad fabrykami to Widzewska Manufaktura. Przed Wami tradycyjnie krótki zarys historyczny miejsca a później fotografie i film.

Przy ulicy Piłsudskiego w Łodzi znajduje się kompleks fabryczny, który pełnił przez wiele lat bardzo ważną rolę w życiu miasta i przyczynił się do przekształcenia wsi Widzew w przedmieście Łodzi. W roku 1880 przedsiębiorca Juliusz Kunitzer wybudował tu przędzalnię bawełny, tkalnię, zakład gazowy, farbiarnię, bielnik oraz zabudowania gospodarcze. Wraz ze wspólnikiem Juliuszem Heinzlem wzniósł sporych rozmiarów kompleks fabryczny pod nazwą Towarzystwo Akcyjne „Heinzel i Kunitzer”. Po I wojnie światowej przedsiębiorstwo zajmowało się nie tylko wytwarzaniem przędzy i tkanin bawełnianych ale również produkcją maszyn przędzalniczych, urządzeń włókienniczych, mebli metalowych oraz prostego sprzętu gospodarstwa domowego. Nazwę zmieniono wtedy z „Towarzystwa Akcyjnego Widzewskich Zakładów Bawełnianych” na „Widzewska Manufaktura Sp. Akc.”.

Chociaż zarząd Widzewskiej Manufaktury na przestrzeni lat zmieniał swój skład, zawsze słynął ze wspierania lokalnych inicjatyw, chętnie udostępniał sale fabryczne na spotkania, imprezy, przedstawienia czy zebrania. W okresie Dwudziestolecia Międzywojennego Widzewska Manufaktura niestety przechodziła kłopoty finansowe i z powodu zadłużenia m.in. w bankach i instytucjach ogłosiła w 1933r. upadłość. Po II wojnie światowej przeszła na własność państwa.

Obecnie siedzibę swoją ma tu wiele firm i pracowni, a branża kreatywna z każdym rokiem intensyfikuje tu swoją działalność. W przestrzeniach pofabrycznych znajduje się m.in. Teatr Zamiast, restauracja Tektura Boho. Szczególnie warte polecenia są organizowane tu wystawy i spotkania artystyczne, z których najbardziej popularna to „Przestrzeń improwizacji osobistej – Kipisz”.

Realizacja zdjęć i filmu: Marta Ostrowska, Rafał Tomczyk

Muzyka w filmie: Mateusz Stryjek | Primo Ultimo

Rozważania

Plebiscyt Hity i kity Łodzi 2018 | GŁOSOWANIE

24/02/2019

Witamy Was serdecznie w pierwszym plebiscycie „Hity i kity Łodzi”! To pierwszy plebiscyt, w którym wybieramy wspólnie najlepsze i najgorsze rzeczy minionego roku, blaski i cienie naszej łódzkiej rzeczywistości oraz powody do dumy i do wstydu. Ten humorystyczny plebiscyt ma za zadanie w nieskrępowany sposób pokazać co łodzianie polubili a czego nie, co im się najbardziej spodobało a co uważają za nietrafiony pomysł.

W głosowaniu wyłonimy zwycięzców w 6 kategoriach: Aktywność Roku, Uciecha Roku, Inicjatywa Roku oraz Gorycz Roku, Trauma Roku i Absurd Roku. Jeśli jeszcze nie poznaliście całej listy nominowanych koniecznie ją sprawdźcie i przeczytajcie nasze krótkie uzasadnienie!

ZOBACZ NOMINACJE

Głosowanie trwa od 24 lutego do 9 marca a wyniki poznamy 11 marca.

Zapraszamy do oddania głosu i życzymy miłej zabawy!

GŁOSOWANIE ZAKOŃCZONE. Dziękujemy za wszystkie głosy!

Rozważania

Z czym kojarzy się Łódź? Wyniki naszej sondy

11/02/2019

Zastanawialiśmy się jak mieszkańcy Łodzi obecnie postrzegają Łódź, z czym najbardziej im się kojarzy łódzka codzienność i czy są to dość pupularne określenia czy też skojarzenia bardzo osobiste. Czy Łódź nadal postrzegana jest jako miasto smutne i zaniedbane czy wręcz przeciwnie – miasto postępu, perspektyw i nowych inwestycji? Poprosiliśmy więc naszych obserwatorów na Facebooku i Instagramie aby wymienili swoje 3 pierwsze skojarzenia z Łodzią. Mogło to być dosłownie wszystko – ulice, budynki, postacie, kolory czy emocje – ważne żeby wyszły prosto z serca.  Zebraliśmy odpowiedzi 100 osób w chmurę pojęć, którą publikujemy poniżej. Częstotliwość pojawiania się słów odzwierciedlona jest w ich rozmiarze: im częściej słowo pojawiało się wśród odpowiedzi tym większy rozmiar ma słowo. Ciekawe czy wyniki naszej sondy Was zaskoczą czy też nie ;)

Jak widać Łódź jest bardzo różnorodna i pełna sprzeczności, na szczęście jednak większość haseł ma pozytywny wydźwięk. Cały czas dość mocno kojarzona jest z ulicą Piotrkowską i Manufakturą. Bardzo wysoko uplasował się również znany cytat z filmu „Ajlawju” ;) Niewiele skojarzeń natomiast pojawiło się ze stajnią jednorożców i to chyba jest jedno z naszych największych zaskoczeń.

Wasze odpowiedzi czytaliśmy z wielkim zaciekawieniem – zwłaszcza miło było przeczytać, że z naszym miastem kojarzą się Wam też magiczne i metaficzne rzeczy. Największą radość wywołała w nas odpowiedź „ja” bo to trochę tak jak jest z nami, my to Łódź :)

Jeśli ktoś nie miał okazji jeszcze podać swoich 3 skojarzeń zapraszamy do podzielenia się nimi w komentarzu pod tym postem a jeśli interesuje Was więcej sond, ankiet i trochę filozoficznych rozważań to zapraszamy do naszej grupy na Facebooku.

Odkrywanie

Fabryczna nad fabrykami #1 Imperium Poznańskiego

02/02/2019

Publikujemy fotograficzną i filmową realizację pierwszego tematu wykonanego w ramach projektu Fabryczna nad fabrykami. Zrealizowany przez nas materiał ukazuje powstałe pod koniec XIX wieku Zakłady Izraela Poznańskiego, późniejsze Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Juliana Marchlewskiego „Poltex”.

Na północ od ulicy Ogrodowej, pod koniec XIX wieku powstały Zakłady Izraela Poznańskiego. Cały kompleks składał się z tkalni, przędzalni, bielnika i apretury, farbiarni, drukarni, tkanin i wykończalni, oddziału naprawy i budowy maszyn, ślusarni, odlewni i parowozowni, gazowni, remizy strażackiej, magazynów, bocznicy kolejowej oraz pałacu fabrykanta, kantoru fabrycznego i budynków mieszkalnych dla robotników czyli tzw. „famuł”. Najbardziej okazałym obiektem kompleksu była pięciokondygnacyjna przędzalnia bawełny z czerwonej nieotynkowanej cegły.

W czasach PRL fabryka nosiła nazwę Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Juliana Marchlewskiego „Poltex”. Z powodu utraty wschodnich rynków zbytu oraz przejęcia większości udziałów przez włoskie banki w latach 20. i 30. XX wieku fabryka była na granicy bankructwa, w roku 1991 przedsiębiorstwo zostało zlikwidowane.

W 2006 roku otwarto tutaj Centrum Handlowe Manufaktura a w 2008 r. ms2 – oddział Muzeum Sztuki w Łodzi. Rok później w okazałym budynku byłej przędzalni powstał czterogwiazdkowy hotel i centrum konferencyjne sieci Andel’s. W 2015 roku przędzalnia i brama fabryki zostały uznane pomnikami historii. Obecnie kompleks pofabryczny Poznańskiego cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców Łodzi, jest też jednym z najważniejszych miejsc odwiedzanych przez turystów. Znajdują się tu liczne punkty handlowe i gastronomiczne, kino, kręgielnia oraz Muzeum Fabryki. Odbywają się tu również imprezy miejskie. Bardzo miło jest patrzeć jak cały teren tętni życiem i jak ta wielka potęga ubiegłego wieku pięknie teraz służy nam wszystkim.

 

Realizacja zdjęć i filmu: Marta Ostrowska, Rafał Tomczyk

Muzyka w filmie: Mateusz Stryjek | Primo Ultimo

PODZIĘKOWANIA: Serdecznie dziękujemy C.H. Manufaktura za pomoc w realizacji materiału, za cierpliwość i za poświęcony nam czas. Podziękowania w szczególności kierujemy do Pani Justyny Kowalewskiej, która sprawnie kontrolowała naszą pracę oraz do pracowników ochrony obiektu za wsparcie podczas pracy.

Opowieści

Najpiękniejszy ogród zimowy

12/09/2016
Akademia Muzyczna Łódź Ogród zimowy 01

Pałac Karola Poznańskiego jest od zawsze moją ulubioną łódzką rezydencją. Miałam okazję tu być na koncertach ale tym budynkiem zawsze tak się fascynowałam, że nigdy nie mogłam dostatecznie skupić się na muzyce. Ze wstydem przyznam, że zdarzyło mi się kiedyś zapomnieć na jakim koncercie byłam bo tak zapatrzyłam się w te wnętrza ;) Później, dzięki firmie Mosaicon, miałam okazję przyjrzeć się pracom konserwatorskim w Akademii (możecie ten wpis zobaczyć tutaj) i od tamtej pory z wielką niecierpliwością czekałam na moment ich zakończenia a najbardziej na… ogród zimowy :) Niedawno widziałam go w całej okazałości i muszę przyznać, że wygląda oszałamiająco! Blachy zdjęto, odkrywając piękne przeszklenia, dzięki którym odbywa się tu prawdziwy koncert światła i barw. Na ścianach misterne dekoracje, misy w kształcie muszli i oczko wodne – jeszcze puste – ale niedługo wypełni się wodą :) Niedługo pojawią się tu również rośliny.

Ten ogród zimowy już teraz według mnie nie ma sobie równych, drugiego takiego wnętrza w naszym mieście nie znajdziemy. Gdy jeszcze pojawi się tu natura będzie to miejsce, które zdecydowanie powinniśmy rozsławiać na cały świat. Cieszcie oczy i Wy tym pięknym ogrodem zimowym, poniżej jego zdjęcia.

A za umożliwienie obejrzenia wnętrz dziękuję Akademii Muzycznej i użytkownikom forum Skyscraper City.

akademia-muzyczna-ogrod-zimowy-01 akademia-muzyczna-ogrod-zimowy-02 akademia-muzyczna-ogrod-zimowy-03akademia-muzyczna-ogrod-zimowy-04 akademia-muzyczna-ogrod-zimowy-05

fot. Marta Ostrowska

Opowieści

Imperium Izraela Poznańskiego

04/08/2015

Pod koniec XIX wieku, na północ od ulicy Ogrodowej w Łodzi powstały Zakłady Izraela Poznańskiego. Cały kompleks składał się z tkalni, przędzalni, bielnika i apretury, farbiarni, drukarni, tkanin i wykończalni, oddziału naprawy i budowy maszyn, ślusarni, odlewni i parowozowni, gazowni, remizy strażackiej, magazynów, bocznicy kolejowej oraz pałacu fabrykanta, kantoru fabrycznego i budynków mieszkalnych dla robotników czyli tzw. „famuł”. Najbardziej okazałym obiektem kompleksu była pięciokondygnacyjna przędzalnia bawełny z czerwonej nieotynkowanej cegły.

W czasach PRL fabryka nosiła nazwę Zakłady Przemysłu Bawełnianego im. Juliana Marchlewskiego „Poltex”. Z powodu utraty wschodnich rynków zbytu oraz przejęcia większości udziałów przez włoskie banki w latach 20. i 30. XX wieku fabryka była na granicy bankructwa, w roku 1991 przedsiębiorstwo zostało zlikwidowane. W 2006 roku otwarto tutaj Centrum Handlowe Manufaktura a w 2008 r. ms2 – oddział Muzeum Sztuki w Łodzi. Rok później w okazałym budynku byłej przędzalni powstał czterogwiazdkowy hotel i centrum konferencyjne sieci Andel’s.

W 2015 roku przędzalnia i brama fabryki zostały uznane pomnikami historii.

Obecnie kompleks pofabryczny Poznańskiego cieszy się dużą popularnością wśród mieszkańców Łodzi, jest też jednym z najważniejszych miejsc odwiedzanych przez turystów. Znajdują się tu liczne punkty handlowe i gastronomiczne, kino, kręgielnia oraz Muzeum Fabryki. Odbywają się tu również imprezy miejskie. Bardzo miło jest patrzeć jak cały teren tętni życiem i jak ta wielka potęga ubiegłego wieku pięknie teraz służy nam wszystkim. Zapraszamy do obejrzenia kilku naszych zdjęć kompleksu dawnego imperium Poznańskiego.

Widok na dawne domy robotnicze

 

Zachowane maszyny z dawnej przędzalni Poznańskiego, w holu hotelu Andel’s

Opowieści

Mosaicon – konserwatorzy łódzkich zabytków

04/05/2015

Zabytków w Łodzi mamy bez liku, na szczęście coraz więcej z nich jest odnawianych i dostaje drugie życie. Inwestorzy to drugie życie sponsorują ale ktoś tę odnowę zabytkowej struktury musi wykonać. Każdy kawałek elewacji czy każdy detal wnętrza musi być oddany w ręce profesjonalistów – konserwatorów zabytków, których zadaniem jest nie tylko sprawić żeby wszystko wyglądało ładnie ale przede wszystkim zapewnić zabytkowej tkance jak najdłuższe istnienie.

Aby to zrealizować najpierw trzeba przeprowadzić dokładną inwentaryzację obiektu oraz badania archiwalne, historyczne i techniczne, których celem jest ustalenie stanu poszczególnych elementów oraz określenie zakresu prac niezbędnych dla osiągnięcia celu zabiegów konserwatorskich. Później przeprowadza się bardzo żmudny i dokładny proces renowacji istniejącej tkanki a jeśli zajdzie konieczność również uzupełnienia brakujących elementów zgodnie z wymogami konserwatorskimi.

Firmą, która niewątpliwie wiedzie prym w naszym mieście jeśli chodzi o proces ożywiania i upiększania architektury, jest pracownia konserwatorska Mosaicon, założona w 1987 roku. Wykonuje ona prace budowlano-konserwatorskie przy obiektach zabytkowych, oferując pełen zakres usług polegających na renowacji obiektów dziedzictwa historycznego. Zajmuje się tym wykwalifikowany zespół pracowników, w tym dyplomowanych konserwatorów zabytków, techników konserwatorskich, sztukatorów, inżynierów budownictwa, architektów, historyków sztuki oraz techników budowlanych. To właśnie ci specjaliści odpowiadają za renowację wielu ważnych dla miasta obiektów, m.in. zespołu fabrycznego Izraela Poznańskiego, pałacu Maurycego Poznańskiego, fabryki Daubego, pałacu Biedermana, hotelu Savoy, dawnej fabryki i magazynu Scheiblera, kamienicy Gutenberga, elektrociepłowni EC-1 i wielu wielu innych… To właśnie oni pracują wiele dni, wiele miesięcy, wiele lat aby nasze miejskie „diamenty” doszlifować i abyśmy my mogli patrzeć jak błyszczą. Mosaicon pokazał nam jak wygląda trwająca aktualnie konserwacja pałacu Karola Poznańskiego, jaka ciężka jest to praca, ile skupienia i zaangażowania ona wymaga. To, co zobaczyliśmy było dla nas lekcją a zdjęcia, które zrobiliśmy będą fajną dokumentacją i pamiątką na przyszłość :)

Mosaicon 01 Mosaicon 02 Mosaicon 03 Mosaicon 04

Artykuł powstał dzięki pracowni konserwatorskiej Mosaicon :)

fot. Marta Ostrowska

Odkrywanie

U Ramischa

24/08/2014
Fabryka Ramischa 01

Na przełomie XIX i XX wieku, była to fabryka bawełny Franciszka Ramischa, dziś na jej terenie mieści się Centrum OFF Piotrkowska a w jej budynkach powstały lokale i sklepy. Równocześnie z przemianą tego miejsca w centrum kulturalno – rozrywkowe trwa jego rewitalizacja i chociaż jeszcze panuje tu nieład to cały czas widzimy tu pozytywne zmiany, OPG zapewnia, że będzie ich znacznie więcej. 

Projekt pierwszych budynków wykonał architekt miejski Hilary Majewski. W 1893r. wybudowano przędzalnię według projektu Fryderyka Miksa a w późniejszych latach wzniesiono dodatkowe budynki, zaprojektowane przez Franciszka Chełmińskiego. Zwiedziliśmy niedawno ostatnie, nieużytkowane piętra :) poniżej prezentujemy zdjęcia, mamy nadzieję, że się spodobają :)

Ramisch 01 Ramisch 02 Ramisch 03

Ramisch 05 Ramisch 06 Ramisch 07

Ramisch 08 Ramisch 09

fot. Marta Ostrowska, Rafał Tomczyk

Opowieści

Imperium Karola Scheiblera | Art_Inkubator

17/05/2014
Art Inkubator 08

Art_Inkubator to projekt stworzony w ramach Fabryki Sztuki w Łodzi, który jest swego rodzaju instytucją wsparcia, pomagającą wejść na rynek przyszłym przedsiębiorcom, organizacjom trzeciego sektora i artystom. Na lokalizację projektu wybrano teren kompleksu fabrycznego położonego przy ul. Tymienieckiego, należącego niegdyś do Zjednoczonych Zakładów Scheiblera i Grohmana.

Ponownie odwiedziliśmy obiekty, w których powstały biura, pracownie artystyczne i wieloprofilowa przestrzeń artystyczna. Choć Art_Inkubatora otwarto bardzo niedawno już odbywają się w nim spektakle, warsztaty i koncerty a to dopiero początek :)

Opowieści

Mechanizmy, które stworzyły Łódź

26/04/2014
Muzeum Włókiennictwa Łódź

Nie bez powodu Muzeum Włókiennictwa znajduje się w Białej Fabryce, to ona bowiem była pierwszą w Łodzi „fabryką wielowydziałową”, mieściła pierwszą w Polsce mechaniczną przędzalnię, tkalnię i drukarnię bawełny poruszane pierwszą w Łodzi maszyną parową. Kolekcje muzeum obejmują wszystko, co pozostaje w związku z włókienniczym procesem produkcyjnym od surowca, przez techniki i technologie włókiennicze do produktów włókienniczych o różnym stopniu i technice przetworzenia. Do wystaw stałych należy ekspozycja 59 obiektów zgrupowanych w czterech działach wyodrębnionych z technologicznego punktu widzenia (przędzalnictwo, tkactwo, dziewiarstwo i wykończalnictwo), wystawa poświęcona historii Zakładów Ludwika Geyera oraz przegląd mody obejmujący czasy od samego początku XX wieku po czasy współczesne.

Podczas ostatniej wizyty przyjrzeliśmy się z bliska zbiorom muzeum – dosłownie! Maszyny do produkcji dzianin, krosna tkackie, prząśnice mogą niesamowicie zafascynować. Te wszystkie urządzenia zostały zaprojektowane z ogromną precyzją tak aby zsynchronizować wszystkie mniejsze i większe mechanizmy, co konieczne jest do tego by jak najsprawniej i jak najszybciej wyprodukować i zadrukować tkaniny a później odzież. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć i do ponownej wizyty w muzeum :)

Muzeum Wlokiennictwa 01 Muzeum Wlokiennictwa 02 Muzeum Wlokiennictwa 03

Muzeum Wlokiennictwa 04 Muzeum Wlokiennictwa 05 Muzeum Wlokiennictwa 06

Muzeum Wlokiennictwa 07 Muzeum Wlokiennictwa 08 Muzeum Wlokiennictwa 09 Muzeum Wlokiennictwa 10

 –

fot. Rafał Tomczyk

Opowieści

W pałacu Maurycego

02/04/2014
Pałac Maurycego Poznańskiego 01

Pałac ten został zbudowany dla Maurycego Poznańskiego i jego żony Sary, najprawdopodobniej według projektu Adolfa Zeligsona. Jest odzwierciedleniem włoskiego renesansu, wzorowanym na budynkach pałaców w Wenecji a w szczególności na weneckiej bibliotece projektu Jacopo Sansovino.

Niestety wnętrze pałacu nie jest już tak bogate jak kiedyś, niektóre sztukaterie i boazerie zostały usunięte ze względu na obecne przeznaczenie budynku, przetrwały one jedynie w dzisiejszej sali odczytowej. Najbogatsza bez wątpienia jest klatka schodowa z witrażem wzorowanym na renesansowej ornamentyce z terenu Włoch, Francji, Niemiec i Szwajcarii. O pewnej porze dnia witraż pięknie widać nawet na zewnątrz, z dziedzińca, na którym również bardzo dobrze widać bogactwo elementów architektonicznych pałacu.

Maurycy 001

Maurycy 01 Maurycy 02

Maurycy 03 Maurycy 04 Maurycy 05Maurycy-06

Maurycy 07

Maurycy 075

Maurycy 08 Maurycy 09 Maurycy 10

fot. Rafał Tomczyk

 

Opowieści

Ostatni przystanek

17/03/2014

Przystanek kolejowy Radegast pierwotnie miał być miejscem dostarczania do Getta Litzmannstadt zaopatrzenia żywnościowego i surowcowego ale już w 1941 r. stał się miejscem dowożenia tu przesiedleńców z okręgu łódzkiego oraz z Europy Zachodniej. Następnie był miejscem przeznaczonym przez niemieckich nazistów do odprawiania transportów do miejsc zagłady w Chełmnie n. Nerem i Auschwitz-Birkenau.

Do dziś zachował się oryginalny drewniany budynek przystanku i szyny kolejowe. Obszar ten odnowiono i przekształcono w zespół memoriałowy. Wybudowano peron, postawiono pomnik, nowe mury odgradzające oraz wydzielono oddzielny tor, przy którym stanęła lokomotywa wraz z wagonami które niegdyś wywiozły około 150 tys. Żydów do obozów zagłady. Ostatni transport odjechał 29 sierpnia 1944 roku i getto przestało istnieć, jedynie ponad 800 osób pozostawiono do uporządkowania opuszczonego terenu.

Dworzec kolejowy, w którym znajduje się obecnie muzeum, oddzielono od innych zabudowań 2,5-metrowym ceglanym murem, który jakby oddziela to miejsce od reszty świata, pozwala na chwilę zatrzymać się i pomyśleć o tym co tu się wydarzyło. Z budynku stacji zwiedzający przechodzi do 140-metrowego Tunelu Deportowanych, który symbolizuje nieuchronność losu wywożonych Żydów… Wewnątrz Kolumny Pamięci płonie znicz, i patrząc na niego ma się dziwne wrażenie, że zaraz zgaśnie…

Możemy sobie wyobrazić tragizm tego miejsca ale czy możemy sobie wyobrazić emocje, które wtedy tam panowały? Czy możemy wyobrazić sobie co ci transportowani ludzie wtedy czuli?

Od 300 do 400 tysięcy Polaków zaryzykowało życie by ratować Żydów za co groziła kara śmierci. Żaden inny naród w takiej ilości nie pomagał skazanym na śmierć. Łódź pamięta o tej tragedii, a Jerzy Kropiwnicki zapalając znicz podczas obchodów rocznicy likwidacji getta kierował prośbę do każdego z nas:

…Na wszystkich spoczywa ciężki obowiązek pamięci. Dla ludzi uczciwych nie ma innego wyjścia. Muszą o tej tragedii krzyczeć głośno… 

Radegast 01 Radegast 02 Radegast 03

Radegast 04 Radegast 05 Radegast 06

Radegast 07 Radegast 08

fot. hudy1