Tag: malarstwo

Dzieje się

Dialektyka obrazu | Wystawa w galerii ART HUB

11/03/2020

W ubiegłym tygodniu, 7 marca, rozpoczęła swoją działalność nowa przestrzeń dla kultury w Łodzi. ART HUB Rydzowa to skromna, kameralna i niezobowiązująca galeria sztuki, powstała z oddolnej inicjatywy. To miejsce otwarte na dialog, inspirujące do działania i wymiany myśli, dedykowane zwłaszcza pokoleniu młodych twórców, ceniących sobie niezależność i swobodę twórczą. Galeria zlokalizowana jest na Teofilowie, z dala od modnych centrów kulturalnych, i stawia sobie za cel wspieranie twórczością właśnie peryferiów sztuki.

Swoją działalność ART HUB rozpoczyna od wystawy „Dialektyka obrazu”, prezentującej twórczość dwóch artystów, wspólnie konfrontujących swoje dotychczasowe twórcze poszukiwania. Łodzianin Piotr Pasiewicz (ur. 1979 r.) oraz pochodzący z Gdańska Krzysztof Nowicki (ur. 1988 r.) znają się od finału 12. edycji konkursu „Artystyczna Podróż Hestii” i od tamtej pory obserwują wzajemnie swoją twórczość. Podczas otwarcia galerii zaprezentowali dwa odrębne światy malarskie. Z jednej strony mocne barwy, wyraziste linie i wyraźne formy Pasiewicza, z drugiej niebezpośredni przekaz Nowickiego, zakodowany w prześwitach farby. Te przeciwieństwa ścierają się a zadaniem widza jest poszukiwanie w tej dwubiegunowości wspólnego mianownika.

Wystawę oglądać można przy ul. Rydzowej 10, do 21 marca.

Tekst i zdjęcia: Marta Ostrowska

Dzieje się

Tomasz Zjawiony. Doły | Wystawa w Galerii Bałuckiej

05/03/2020

Już kilka lat tak sobie wędrujemy po mieście i zatrzymujemy znalezione sytuacje na fotografiach. Czasem są nimi po prostu tylko piękne widoki, urokliwe same w sobie, a czasem zwyczajne ułamki rzeczywistości pozornie niczym się nie wyróżniającej, ale jednak skrywającej urzekającą prawdziwość. To właśnie ta prawdziwość jest według nas esencją eksploracji a sytuacja jaką zastajemy w danej chwili jest na tyle ciekawa, że warto ją uwiecznić – nigdy nie wiemy ile będzie ona trwała w danej formie – choćby kompozycja ze świateł w oknach budynku nie każdego wieczoru jest taka sama. Dla nas eksploracja miejska to nigdy nie kończąca się opowieść, którą całkiem łatwo zatrzymać na zdjęciu i ze zdjęciami właśnie nam się ona do tej pory kojarzyła – do tej pory, bo poznaliśmy w ubiegłym tygodniu malarskie spojrzenie na wszystko to, co na co dzień zatrzymujemy na zdjęciach.

Wystawa „Tomasz Zjawiony. Doły” w Galerii Bałuckiej prezentuje efekty wynikające z procesu eksploracji miasta i dialogu pomiędzy obserwatorem a otoczeniem. Obrazy Tomasza Zjawionego to naniesione na płótno fragmenty krajobrazu miejskiego odnalezione podczas odkrywania na nowo pewnych sytuacji. Fragmenty te prezentują świat nostalgicznie i melancholijnie ale dzięki delikatnym środkom wyrazu, zastosowaniu prostych form i zawężonej palety barw tworzą lekkie kompozycje.

Poniżej zostawiamy kilka zdjęć z wystawy i zapraszamy Was gorąco do Galerii Bałuckiej na Starym Rynku do obejrzenia wszystkich prac, przekonacie się jak intrygująca jest eksploracja miejska w malarskim wydaniu. Wystawa czynna jest do 29 marca, więcej na jej temat oraz krótką biografię autora prac przeczytacie tutaj.

Tekst i zdjęcia: Marta Ostrowska

Dzieje się

Łódź Kaliska popkulturą zabiła własną sztukę dla pieniędzy

01/10/2019

Grupa artystyczna Łódź Kaliska działa od 1979 roku, w jej skład obecnie wchodzą: Marek Janiak, Andrzej Kwietniewski, Adam Rzepecki, Andrzej Wielogórski, Andrzej Świetlik, Sławek Bit i Zofia Łuczko. Powstawała jako formacja neoawangardowa ale w latach 80. zmieniła swój program na dadaistyczno – surrealistyczny, organizowała prowokacyjne happeningi i akcje anarchistyczne, stała się również częścią tzw. „Kultury Zrzuty”, później „Kultury Żenującej”. Pod koniec lat 80. zmieniła nazwę na Muzeum Łodzi Kaliskiej (lub Łódź Kaliska Muzeum) i zajęła się głównie fotografią inscenizowaną oraz tworzeniem krótkich filmów w stylistyce pastiszu. W tym roku grupa obchodzi jubileusz 40-lecia działania, z tej okazji zorganizowała dla swoich sympatyków (i nie tylko) Festiwal Łodzi Kaliskiej, którego program składał się z wystaw prac, sympozjum artystycznego oraz prezentacji filmów autorstwa grupy. Poniżej zdajemy Wam krótką relację z dwóch wybranych wystaw: „New Pop” oraz „Instrukcja zabijania sztuki w hołdzie Andy Warholowi dla pieniędzy”.

W latach 90. Łódź Kaliska mocno zafascynowana popkulturą wyznaczyła sobie strategię o nazwie „New Pop” i analogicznie do Pop art’u czerpała pomysły z polskich reklam tworząc sztukę z polskiej kultury masowej. Podczas jubileuszu postanowiła o swojej strategii przypomnieć prezentując wystawę o tym samym tytule, pełną prawdziwych smaczków charakterystycznych dla naszej narodowości. Kolorowe i maksymalistyczne okładki magazynów, kultowe lody włoskie, coca cola czy konkursy piękności – to tylko niektóre z kultowych spraw zaprezentowanych na wystawie, które złożyły się na polską kulturę masową lat 90. i przesycały świat reklamy. Pracom towarzyszył „Manifest unieważniający” z 2000 roku, będący swego rodzaju porozumieniem pomiędzy Sztuką Wysoką a reklamą.

Pop art w polskim wydaniu obecny jest również w jubileuszowej wersji wystawy „Instrukcja zabijania sztuki w hołdzie Andy Warholowi dla pieniędzy”, tym razem jednak w postaci drobnych elementów na tle czarno-białych inscenizowanych fotografii, zrealizowanych przez Łódź Kaliską w latach 90. Dawne obrazy wzbogacone zostały o motywy produktów polskiego konsumpcjonizmu, takie jak kultowy pasztet Mazowiecki czy majonez Kielecki, na kompozycje naniesione zostały również napisy wprowadzające dodatkowe wyjaśnienia do ukazanych scen. Poprzez dodanie wspomnianych elementów sprowadzono swoje własne dzieła jedynie do tła dla prostych przekazów, odbierając im wcześniejszą powagę i kpiąc przy tym z patriotycznych treści w polskiej kulturze. Pracom towarzyszył manifest artystów o tytule „Oda do naroda”.

Przypominając o „New Pop” Łódź Kaliska prezentuje największe dobra polskiego kapitalizmu w postaci sztuki, sztukę przy tym zamienia w reklamę a reklamę w sztukę – granice pomiędzy nimi zacierają się tak, że sami już nie wiemy co jest tu ważniejsze a co jest tylko dopełnieniem, co jest poważne a co jest śmieszne. Następnie w „Instrukcji…” podaje nam gotowy sposób jak przy pomocy polskiego pop artu zabić własną sztukę chociaż pod słowem „zabić” kryje się nie tylko destrukcja dotychczasowej postaci tejże sztuki ale również odpowiednie zmodyfikowanie jej do roli towaru w taki sposób, by stała się bardziej powszechna, popularna, wszechobecna, a co za tym idzie, aby przyniosła twórcom więcej pieniędzy. Obydwie wystawy zdają się być z pozoru sobie przeciwstawne bo pierwsza podaje nam przepis na stworzenie sztuki a druga na jej zabicie, ale finalnie i tak zdajemy sobie sprawę, że obydwie rzeczywistości są wyrazem poszukiwania drogi do uprawiania sztuki dającej jak najwięcej korzyści materialnych. W takim razie czy jedynym sposobem na zarabianie na sztuce jest wyraźne czerpanie z popkultury? Czy artysta ma szansę zarobić na swojej sztuce tylko masowo ją produkując? Ale czy sztuka produkowana masowo nadal jest sztuką? Pytania wiecznie żywe, prawda? Pytania wiecznie zadawane przez odbiorców sztuki ożywają również teraz, dzięki Łodzi Kaliskiej, przy okazji jej jubileuszu.

Oferta na oglądanie wystawy „New Pop” wygasa 12 października a na wystawę „Instrukcja zabijania sztuki w hołdzie Andy Warholowi dla pieniędzy” 6 października, także śpieszcie się! Pierwszą zobaczycie w Galerii FF Łódzkiego Domu Kultury, drugą w Galerii Wschodniej przy ul. Wschodniej 29. A Łodzi Kaliskiej gratulujemy 40 lat działalności i życzymy kolejnych 40 lat sukcesów!

Tekst i zdjęcia: Marta Ostrowska

Opowieści

Narodziny Dnia przy Więckowskiego

24/08/2018
Artystyczne podwórko w Łodzi Wojciech Siudmak (4)

Długo czekaliśmy na odsłonę, kolejnego po Pasażu Róży, artystycznego podwórka. Wreszcie dziś dokonano uroczystego odsłonięcia instalacji, która wprowadza surrealistyczny akcent do Łodzi i udowadnia, że sztukę można świetnie wpisać w miejską przestrzeń.

W ostatnim czasie łódzka rzeczywistość zaserwowała nam pewne niefortunne zdarzenia estetyczne. Mural reklamowy w pasażu Schillera pokazał, że komercyjnym działaniem łatwo jest niekorzystnie wpłynąć na obraz fragmentu ulicy Piotrkowskiej a absurdalny motyw jednorożca postawił pod wielkim znakiem zapytania kierunek, w jakim podąża promocja miasta. Na szczęście pojawiła się spora przeciwwaga do wspomnianych pomyłek, która może być cudownym przykładem na to, że można wielką sztukę wpisać w przestrzeń miejską jednocześnie nie odbierając jej wartości. Właśnie dzięki takim inicjatywom warto wierzyć w Łódź.

W ramach projektu „Mia100 Kamienic” Urząd Miasta Łodzi zaprosił do współpracy Wojciecha Siudmaka – polskiego malarza światowej sławy, głównego przedstawiciela realizmu fantastycznego. Na elewacji budynku przy Więckowskiego 4 zamieszczono wielkoformatowe gresy, o powierzchni zajmującej 350 mkw., na których znalazły się reprodukcje dwóch obrazów artysty: „Narodziny Dnia” i „Ptaki w Raju”. Wykonawcą konstrukcji jest Ceramika Tubądzin. Ze spokojnym sumieniem możemy stwierdzić, że gdy przestąpimy front kamienicy przy Więckowskiego 4 instalacja artystyczna zabierze nas do magicznego świata, w którym wszystko jest możliwe.

Dzieła Wojciecha Siudmaka przepełnione są fantazją i symboliką. George Lucas powiedział o jego pracach: „Jego cudowna sztuka rysunku i  jego wyczucie światła i cienia, nadają jego wizjom wielką głębię i  rozszerzają bogaty wachlarz kolorów i materii. W jego dziełach jest spokojna siła i nieskończona przestrzeń do poznawania i  wyobrażania”. Nie można się z tymi słowami nie zgodzić, prace Siudmaka są wyjątkowo lekkie, dzięki umiejętnemu stosowaniu światła, cienia i trójwymiarowych złudzeń. Bardzo ciekawa jest jego symbolika – niebanalna bo wyjątkowo osobista. Sam artysta powtarza też, że wszyscy możemy przekroczyć niepokonalne bariery, a możemy to zrobić marzeniami. Nie mogliśmy sobie więc wymarzyć lepszego autora dla architektonicznej opowieści o fantastyce.

Zaangażowanie tak znakomitego artysty w inicjatywę stworzenia artystycznego podwórka praktycznie gwarantowało sukces tego przedsięwzięcia jednak zaimplementowanie tak niebezpośredniego świata pełnego magii w dużą powierzchnię podwórka łódzkiej kamienicy rodziło wiele wątpliwości. Ku naszemu wielkiemu zaskoczeniu, w podwórku przy Więckowskiego 4 znakomicie udało się stworzyć baśniowy klimat, który w żaden sposób nie ośmiesza budynku. Oczywiście nie ulega wątpliwości, że przy tak pięknej bazie jak to wyremontowane z wyczuciem smaku podwórko baza do artystycznych działań była wręcz idealna, ale pamiętajmy, że nawet najbardziej elegancki charakter można zepsuć niekorzystnie dobranymi środkami wyrazu lub kolorystyką. Tutaj wszystko gra, obrazy pasują do elewacji budynku, są subtelne i ciekawie rozplanowane. Widać, że Łódź ma świetne predyspozycje do łączenia malarstwa i grafiki z architekturą, sukces natomiast zależy w ogromnym stopniu od opowiedniego doboru artysty. Mamy wielkie szczęście, że w tym przypadku tak właśnie się stało i zaproszono osobistość, która potrafiła łódzką architekturę zgrabnie przekształcić w surrealistyczną instalację. Bardzo życzylibyśmy sobie i całemu miastu tak pięknie wkomponowanej sztuki.

Zapraszamy do obejrzenia kilku zdjęć, a jeszcze bardziej zapraszamy do oglądania podwórka osobiście i podzielenia się z nami wrażeniami. Na koniec zostawię Wam informację, jaką w prześwicie bramowym pozostawił wszystkim sam artysta: „Zwiedzających proszę, by pamiętali, że nie sposób przewidzieć, w którym zakątku tego fantastycznego miasta może zacząć się najbardziej fantastyczny dzień ich życia”. To jedno zdanie może uświadamiać, że Łódź faktycznie jest miastem na granicy dwóch światów: tego realnego – bo mamy problematyczną pozostałość sprzed lat, którą trudno jest naprawić – i fantastyki – potrzeba bowiem nadludzkiej magicznej siły aby podnieść miasto z upadłości, i my w Łodzi tę siłę mamy. Podejrzewamy, że Wojciech Siudmak dokładnie to wie i postarał się to wszystkim delikatnie pokazać. Jesteśmy z tego bardzo dumni.

Artystyczne podwórko w Łodzi Wojciech Siudmak (3)

Artystyczne podwórko w Łodzi Wojciech Siudmak (8)

Artystyczne podwórko w Łodzi Wojciech Siudmak (2)

 

Dzieje się, Kultura

Wystawa Beksiński Nieznany

13/10/2017
Beksiński Nieznany wystawa w Łodzi (2)

Wszyscy, którzy mnie dobrze znają wiedzą, że bardzo interesuję się rodziną Beksińskich a ci, którzy mnie nie znają ale czytają właśnie ten wpis już też o tym wiedzą :) Jak można się domyślić moja obecność na wystawie prac Zdzisława Beksińskiego w Łodzi była dla mnie obowiązkowa i właśnie śpieszę z relacją.

Wczoraj, tj. 12 października, odbył się wernisaż wystawy „Beksiński Nieznany”, na której prezentowanych jest ponad 100 prac Zdzisława Beksińskiego. Najwięcej uwagi poświęcono tym razem nie pracom malarskim, które są najbardziej wszystkim znane, a fotografii z lat 1955-1960 oraz grafice komputerowej i fotomontażowi z lat 1996-2004. Beksiński nie tylko miał niezwykłą wyobraźnię malarską ale też filmową, koniecznie trzeba zobaczyć jego fotografie, które są jak klimatyczne kadry z filmów. Istotnym punktem wernisażu była prezentacja, opowiadająca o samym artyście, która wprowadziła w świat sztuki Beksińskiego tych, którzy jej jeszcze dobrze nie znali. Bardzo dobrym pomysłem było pokazanie prezentacji na kilku ekranach, umożliwiając obejrzenie jej wszystkim osobom na dość dużej sali. Nie jest to trudne do realizacji a wielu z organizatorów wystaw o takiej możliwości zapomina.

Wystawa ma formę edukacyjną a ponieważ najważniejszym jej punktem jest ta mniej znana część twórczości Beksińskiego, malarstwo zaprezentowane jest jedynie na planszach, w formie niewielkich wydruków. Może to rozczarować pasjonatów tej działalności artysty, natomiast warto pamiętać o tym, że plansze te są tu tylko dodatkiem, który ma za zadanie dać szerszy obraz całej postaci artysty oraz informować o poszczególnych etapach jego życia i pracy.

Wystawa ma jeszcze jeden ciekawy element, daje bowiem szansę zobaczyć obrazy Beksińskiego w zupełnie nowym wymiarze – w wirtualnej rzeczywistości – do czego Was gorąco zachęcam.

Prace można oglądać na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego przy ul. Rewolucji 1905 r. 41/43, w sali C140, codziennie w godzinach od 9:00 do 18:00. Serdecznie na nią zapraszam, polecam najpierw zrobić przegląd całej twórczości przy planszach a potem przejść do fotografii, grafiki i fotomontażu. Poniżej kilka zdjęć z wystawy.

Beksiński Nieznany wystawa w Łodzi (4)Beksiński Nieznany wystawa w Łodzi (5)Beksiński Nieznany wystawa w Łodzi (1)Beksiński Nieznany wystawa w Łodzi (6)

tekst i zdjęcia: Marta Ostrowska

Dzieje się

Wystawa „Zdrowie Kobiety”

07/10/2017
Wystawa Zdrowie Kobiety (2)

Wieczorem, 6 października 2017 roku, Dom Mody Limanka ponownie zabrał nas wszystkich do świata swoich fantazji. Tym razem opowiedział o ginekologicznej przeszłości swojego mieszkania i gdzieś pomiędzy literaturą medyczną a parawanem ginekologicznym umiejscowił poszczególne elementy swojej najnowszej wystawy „Zdrowie Kobiety”. Zaprezentowane zostały prace malarskie i fotograficzne oraz osobliwe gadżety związane z medycyną. Ekspozycja była intrygująca, kontrowersyjna, szokująca, bezkompromisowa i szczera. Pikanterii temu wydarzeniu dodały atrakcje, np. kobiece organy wewnętrzne, dzięki którym goście mieli niepowtarzalną okazję stworzyć muzyczne kompozycje. Wszystko odbyło się w przemiłej atmosferze, przy uroczym poczęstunku.

Pacjentki i pacjenci, którzy wzięli udział w wystawie:

Tomasz Armada, Dominika Ciemięga, Coco Kate, Monika Czarska, Monika Drożyńska, Dawid Furkot, Alicja Gąsiewska (@existinamoeba), Maria Iciak, Karolina Kardas, Kuratorki: Sasa Lubińska, Magdalena Kirklewska, Magdalena Samborska, Maria Szachnowska, Kacper Szalecki.

Wystawa Zdrowie Kobiety (3)Wystawa Zdrowie Kobiety (4)Wystawa Zdrowie Kobiety (1)Wystawa Zdrowie Kobiety (5)

Tekst i zdjęcia: Marta Ostrowska

Dzieje się

Urodziny Societa / Kartell / Rosenthal i wystawa KRAVTS

10/09/2017
Urodziny Societa Rosenthal Kartell Kravts (12)

W sobotę, 9 września, w butiku Kartell przy ul. Próchnika 1, odbył się wyjątkowy event. Agencja nieruchomości Societa, Salon Rosenthal oraz butik Kartell obchodziły wspólnie swoje drugie urodziny. Uroczystości towarzyszył wernisaż wystawy malarstwa artysty Grzegorza Worpus – Budziejewskiego, reprezentującego galerię KRAVTS. Obrazy zostały przygotowane specjalnie dla Societa, z myślą o wnętrzach domów ich klientów.

Mieliśmy przyjemność uczestniczyć w uroczystości i musimy przyznać, że wydarzenie przygotowano doskonale. Piękne miejsce, przepełnione luksusowym designem, pyszny catering od Affogato, wyselekcjonowane wina od Dwa przez cztery winebar oraz muzyka DJ’a Shell w tle. Tego wieczora połączono ze sobą kilka odrębnych dziedzin – nieruchomości, malarstwo oraz wystrój wnętrz – które wzajemnie się przenikały i uzupełniały. Urodziny świętowały różne marki, o różnej działalności ale wszystko ze sobą idealnie współgrało.

Kilka zdjęć z urodzin możecie zobaczyć poniżej. Wystawę Grzegorza Worpus – Budziejewskiego „Entropia” można oglądać do końca września, na pierwszym piętrze butiku przy ul. Próchnika 1, gdzie gorąco Was wszystkich zapraszamy.

Urodziny Societa Rosenthal Kartell Kravts (3)Urodziny Societa Rosenthal Kartell Kravts (1)Urodziny Societa Rosenthal Kartell Kravts (9)Urodziny Societa Rosenthal Kartell Kravts (10)Urodziny Societa Rosenthal Kartell Kravts (12)

Dzieje się

Galeria Czynna | Blask Brzask Dom Mody Limanka

16/06/2017

W ramach Festiwalu Sztuki Współczesnej Blask Brzask Galeria Czynna zorganizowała dla modnych łodzian nie lada gratkę. Na dwa dni przestrzeń byłego lumpeksu przy Placu Wolności zamieniła się w miejsce działań Grzegorza Demczuka, Domu Mody Limanka (Tomasz Armada, Coco Kate, Sasa Lubińska, Kacper Szalecki), Marty Krześlak oraz grupy Szmatrix (Marta Kortan, Sandra Małgorzata Mikołajczyk, Michał Szufla). Powstała tu tymczasowa galeria sztuki (Centrum Taniej Sztuki) oraz pasaż handlowo-usługowy. Była to niebywała okazja do nabycia za bezcen, na wagę, prac malarskich, rysunków oraz koszulek z metkami największych światowych domów mody. Można było również zobaczyć ciekawe filmy oraz skorzystać z nietypowego solarium.

Artystów do udziału w tym przedsięwzięciu skłoniły osobiste doświadczenia związane z próbami sprzedaży prac, które często idą w parze z dużym rozczarowaniem. Poprzez odwołanie się do lumpeksowej historii tego miejsca wprowadzili kupowanie sztuki w znany i bliski kontekst. Każdy przecież życzyłby sobie „Sztuki dla każdego” w przystępnej cenie. Inicjatywa zdecydowanie była strzałem w dziesiątkę, ludzie spragnieni sztuki przybywali tłumnie. Fantastyczny pomysł, brawa dla organizatorów i artystów! Poniżej zobaczcie fotorelację z wydarzenia.

fot. Marta Ostrowska

Dzieje się

Superorganizm. Awangarda i doświadczenie przyrody

16/02/2017
Superorganizm i doświadczenie przyrody 10

Obcowanie ze sztuką zawsze jest ekscytujące ale gdy mamy do czynienia z tak wielką ilością tak wielkich dzieł to łatwo nawet o dreszcze. W Muzeum Sztuki w Łodzi trwa niesamowicie ciekawa i niesamowicie ważna wystawa „Superorganizm. Awangarda i doświadczenie przyrody”. Rozpoczyna ona serię ekspozycji organizowanych przez MS w 2017 roku, w ramach obchodów Stulecia awangardy w Polsce. Za jej pośrednictwem mamy zaszczyt obcować z pracami z największych muzeów sztuki nowoczesnej na świecie i z dziełami takich artystów jak Kandinsky czy Munch.

Przechodząc przez kolejne działy wystawy | Krajobraz postnaturalny, Biofilia, Wcielone widzenie, Czwarty wymiar, Mikrokosmos, Makrokosmos, Ewolucja | możemy na własne oczy przekonać się jak uproszczone jest powszechne myślenie o awangardzie jako konflikcie racjonalności z tym, co nieracjonalne, materialistycznego z duchowym, organicznego z nieorganicznym. Wystawa podejmuje temat ekspansywności gatunku ludzkiego, która powoduje zarówno rozwój jak i degradację. Przy pomocy sztuki awangardowej z jednej strony wnikamy w głąb relacji człowieka ze środowiskem, analizując rozwój nauk przyrodniczych i technologii a z drugiej strony zastanawiamy się nad tym jak przekształcane jest środowisko za pomocą rozwijającego się intensywnie przemysłu, urbanizacji i kolonizacji.

Na wystawie zaprezentowano około 150 dzieł wypożyczonych z kolekcji publicznych i prywatnych, w tym eksponaty udostępnione przez czołowe muzea sztuki nowoczesnej (!!!) m.in. z Tate w Londynie, Centre Pompidou w Paryżu, The Museum of Modern Art w Nowym Jorku, State Museum of Contemporary Art w Salonikach i Moderna Museet w Sztokholmie.

Artyści/artystki: Ansel Adams, Eileen Agar, Jean (Hans) Arp, Aleksander Archipenko, Janusz Maria Brzeski, Alexander Calder, Le Corbusier, Robert Delaunay, Boris Ender, Max Ernst, Naum Gabo, Karol Hiller, Wasily Kandyński, György Kepes, Paul Klee, Iwan Klun, Katarzyna Kobro, Len Lye, Michaił Łarionow, Kazimierz Malewicz, Franz Marc, Michaił Matiuszyn, Piet Mondrian, Edvard Munch, Lubow Popowa, Man Ray, László Moholy-Nagy, Aleksander Rodczenko, Kurt Schwitters, Anton Stankowski, Alfred Stieglitz, Władysław Strzemiński i inni.

Poniżej zobaczcie kilka zdjęć z wystawy a obszerną fotorelację możecie oglądać na facebooku.

Superorganizm i doświadczenie przyrody 13Superorganizm i doświadczenie przyrody 10Superorganizm i doświadczenie przyrody 11Superorganizm i doświadczenie przyrody 12Superorganizm i doświadczenie przyrody 7Superorganizm i doświadczenie przyrody 9Superorganizm i doświadczenie przyrody 9

fot. Marta Ostrowska

Dzieje się

Okińczyc

04/08/2016

Niedawno mieliśmy okazję po raz pierwszy odwiedzić Miejską Galerię Sztuki przy ul. Sienkiewicza, okazja była zacna a mianowicie wystawa pt. „Okińczyc”. Byliśmy ciekawi twórczości Andrzeja Okińczyca, jednego z ważniejszych artystów II połowy XX wieku i początku XXI wieku, na wystawie miały być zaprezentowane jego prace z ostatnich kilkunastu lat. Do ostatniej chwili przekroczenia progu galerii nie wiedzieliśmy co tak dokładnie zobaczymy, co ciekawe, po wejściu do niej również nie wiedzieliśmy czy mamy bardziej do czynienia z malarstwem, grafiką czy rzeźbą. Te odczucia były jak najbardziej uzasadnione bowiem Okińczyc tworzy zarówno malarstwo jak i płaskorzeźbę a często miksuje obydwie dziedziny by stworzyć całkowicie własny, oryginalny obiekt. Zobaczyliśmy monumentalne obrazy-reliefy: m.in. „Draperie”, „Trawy”, „Schody” i Studia z cyklu „Natura” i wierzcie nam, Okińczyc odtworzył obiekty tak realnie, że mieliśmy wrażenie, że na ścianach wisiały prawdziwe trawy, na które wieje wiatr czy schody z przetartą miejscami czerwoną wykładziną. Takie wrażenie zawdzięczamy genialnemu odtworzeniu rzeczywistości, osiągniętemu dzięki autorskiej technice – Okińczyc tworzy na specjalnie skonstruowanych blejtramach i specjalnym podłożu, które kształtuje tak, aby stanowiły łatwą do układania tkaninę. Dzięki dopracowaniu wszystkich szczegółów każda praca była niepowtarzalną kompozycją, której zdecydowanie należało się przyjrzeć. Na szczęście zrobiliśmy zdjęcia, dzielimy się nimi z wami, przyjrzyjcie się choć trochę ;)

Andrzej Okińczyc 01 Andrzej Okińczyc 02Andrzej Okińczyc 03 Andrzej Okińczyc 04 Andrzej Okińczyc 05

– fot. Marta Ostrowska –

Na facebooku znajdziecie więcej zdjęć z wystawy, zapraszamy do zaglądania :)

Opowieści

W pracowni Piotra Pasiewicza

15/12/2015

Choć struktura Łodzi, jej architektura i wnętrza zawsze będą nas interesowały najbliższe są nam tematy związane z kreatywnym obliczem naszego miasta. Dlatego pomiędzy opuszczone fabryki, odrestaurowane klatki schodowe czy widoki z wysokości często wplatamy zdjęcia lub teksty poświęcone sztuce. Widzieliśmy już sporo, odkryliśmy już wystarczająco, chcemy się rozwijać więc od jakiegoś czasu wnikamy w głąb tego co ma największą twórczą wartość czyli do miejsc, w których tworzą łódzcy artyści.

My, odbiorcy sztuki, mamy na co dzień do czynienia z gotowym dziełem-produktem natomiast jego autor przecież gdzieś pracować musi, gdzieś to gotowe dzieło-produkt musi powstać. Inspirować może wszystko wokół natomiast aby pomysł przemienić w dzieło często w czterech ścianach zamknięty, sam na sam z ciszą, z ulubioną muzyką czy z dźwiękiem deszczu na szybie, artysta poddaje się swoim wizjom. W niewielkich pomieszczeniach zamknięte są wielkie idee. Mnóstwo małych pomysłów, które rozsiane są po ścianach, na blacie, w buteleczkach z tuszem, w puszkach z farbą, czy na podłodze. Mnóstwo fascynujących detali, które dla nas są zagadką a dla artysty wielką historią. Niedokończone prace, których jeszcze nikt nie widział. Taki świat, dla każdego artysty inny, dla każdego specyficzny i często bardzo intymny, nie jest dostępny dla nikogo z zewnątrz. Ponieważ jesteśmy wrażliwi na łódzką sztukę postanowiliśmy do takich światów zajrzeć na chwilę.

Drzwi do pierwszego otworzył nam Piotr Pasiewicz, którego twórczość koncentruje się głównie na grafice warsztatowej, malarstwie i rysunku ale również na performance, videoarcie i krótkich formach filmowych. Piotr wystawiał swoje prace już w wielu znanych galeriach i ośrodkach twórczych, obecnie jego prace znajdują się w PII Gallery w Filadelfii a od 17 lutego będzie można je zobaczyć w Galerii Stalowej w Warszawie.

Pisaliśmy już o Piotrze, tutaj. Od tamtego czasu w jego pracach coraz częściej gości kolor, nierzadko kolor intensywny co dodaje pracom więcej dynamiki i trójwymiarowości. We wnętrzu pracowni Piotra również jest dużo koloru, ściany sprawiają wrażenie wielowarstwowych za sprawą zawieszonych na nich kształtów oraz istotnych dla autora tekstów. Dwoma najważniejszymi ośrodkami pracowni jest blat oraz prasa drukarska. Piotr pracuje obecnie nad cyklem grafik „Scream transformation” – różnorodnych kompozycji zoomorficznych, będących ilustracją transformacji kształtów. Struktury tu przedstawione są niekiedy harmonijne i statyczne, a czasem rozedrgane i dynamiczne – różnorodność ta wynika z wydarzeń świata wewnętrznego, w którym człowiek zobowiązany jest do codziennego porządkowania, podtrzymywania i odbudowywania porządku i harmonii. Struktury nanoszone się w różnoraki sposób, Piotr nie lubi się ograniczać i w jednej pracy stosuje kilka technik – drukuje na prasie, rysuje tuszem oraz maluje farbą itd. Mieliśmy okazję zobaczyć proces powstawania jednej z grafik na własne oczy, było to inspirującym doświadczeniem, pozwalającym zgłębić ideę pracy. Was zostawiamy ze zdjęciami jakie zrobiliśmy i odsyłamy na nasz facebook, na którym możecie oczekiwać większej ilości zdjęć oraz informacji o kolejnej relacji z wizyty u artysty :)

W pracowni Pasiewicza 01 W pracowni Pasiewicza 02 W pracowni Pasiewicza 03 W pracowni Pasiewicza 04W pracowni Pasiewicza 05W pracowni Pasiewicza 06W pracowni Pasiewicza 07W pracowni Pasiewicza 08W pracowni Pasiewicza 09– fot. Marta Ostrowska –

Dzieje się

Zmysłowe krajobrazy

10/09/2015

Malarstwo krajobrazowe istniało już od starożytności. Dawniej służyło jako tło dla istotnych wydarzeń historycznych czy religijnych, później stosowane było jako dekoracja a od renesansu pełniło już ważniejszą rolę i stało się nowym gatunkiem malarskim. Kojarzy się nam najbardziej z fragmentem miasta lub natury, malowniczym widokiem górskim, łąką pełną kwiatów czy romantyczną plażą ale tylko do czasu gdy zobaczymy wystawę malarstwa „Sensual Landscapes”. Jej autorem jest Grzegorz Worpus-Budziejewski – malarz, grafik, projektant. Powiązany ze sztuką od urodzenia dzięki rodzicom artystom, obecnie jest właścicielem marki KRAVTS i zajmuje się promocją młodej sztuki. Grzegorz sprowadził krajobrazy do poziomych linii, które czasem są zdecydowane i stanowią mocny element a czasem tak lekko i płynnie przechodzą w inne, że w niektórych momentach możemy stracić pewność co do tego gdzie znajduje się horyzont. Minimalistyczne w formie, z pozoru wydają się upraszczać obraz, pokazują go abstrakcyjnie, symbolicznie ale mimo to (a może dzięki temu?) widzimy w nich różne scenerie i każdej z nich przypisujemy specyficzny sens. Po dłuższym zastanowieniu możemy odnieść nawet wrażenie, że sposób przedstawienia nasuwa nam tyle spostrzeżeń, że krajobrazy na które patrzymy wcale nie muszą być uproszczeniem, mogą być czymś zupełnie odwrotnym – fascynującym, zmysłowym, ożywionym krajobrazem.

Wystawę „Sensual Landscapes” można zobaczyć w FotoCafe 102 do 16 września, do czego gorąco zachęcamy.

Sensual Landscapes 01 Sensual Landscapes 02Sensual Landscapes 03Sensual Landscapes 04Sensual Landscapes 05

fot. Marta Ostrowska, Rafał Tomczyk

Opowieści

Mosaicon – konserwatorzy łódzkich zabytków

04/05/2015

Zabytków w Łodzi mamy bez liku, na szczęście coraz więcej z nich jest odnawianych i dostaje drugie życie. Inwestorzy to drugie życie sponsorują ale ktoś tę odnowę zabytkowej struktury musi wykonać. Każdy kawałek elewacji czy każdy detal wnętrza musi być oddany w ręce profesjonalistów – konserwatorów zabytków, których zadaniem jest nie tylko sprawić żeby wszystko wyglądało ładnie ale przede wszystkim zapewnić zabytkowej tkance jak najdłuższe istnienie.

Aby to zrealizować najpierw trzeba przeprowadzić dokładną inwentaryzację obiektu oraz badania archiwalne, historyczne i techniczne, których celem jest ustalenie stanu poszczególnych elementów oraz określenie zakresu prac niezbędnych dla osiągnięcia celu zabiegów konserwatorskich. Później przeprowadza się bardzo żmudny i dokładny proces renowacji istniejącej tkanki a jeśli zajdzie konieczność również uzupełnienia brakujących elementów zgodnie z wymogami konserwatorskimi.

Firmą, która niewątpliwie wiedzie prym w naszym mieście jeśli chodzi o proces ożywiania i upiększania architektury, jest pracownia konserwatorska Mosaicon, założona w 1987 roku. Wykonuje ona prace budowlano-konserwatorskie przy obiektach zabytkowych, oferując pełen zakres usług polegających na renowacji obiektów dziedzictwa historycznego. Zajmuje się tym wykwalifikowany zespół pracowników, w tym dyplomowanych konserwatorów zabytków, techników konserwatorskich, sztukatorów, inżynierów budownictwa, architektów, historyków sztuki oraz techników budowlanych. To właśnie ci specjaliści odpowiadają za renowację wielu ważnych dla miasta obiektów, m.in. zespołu fabrycznego Izraela Poznańskiego, pałacu Maurycego Poznańskiego, fabryki Daubego, pałacu Biedermana, hotelu Savoy, dawnej fabryki i magazynu Scheiblera, kamienicy Gutenberga, elektrociepłowni EC-1 i wielu wielu innych… To właśnie oni pracują wiele dni, wiele miesięcy, wiele lat aby nasze miejskie „diamenty” doszlifować i abyśmy my mogli patrzeć jak błyszczą. Mosaicon pokazał nam jak wygląda trwająca aktualnie konserwacja pałacu Karola Poznańskiego, jaka ciężka jest to praca, ile skupienia i zaangażowania ona wymaga. To, co zobaczyliśmy było dla nas lekcją a zdjęcia, które zrobiliśmy będą fajną dokumentacją i pamiątką na przyszłość :)

Mosaicon 01 Mosaicon 02 Mosaicon 03 Mosaicon 04

Artykuł powstał dzięki pracowni konserwatorskiej Mosaicon :)

fot. Marta Ostrowska

Opowieści

Atlas nowoczesności

13/03/2014

Władysław Strzemiński, razem z Katarzyną Kobro i Henrykiem Stażewskim stworzył jedną z najbardziej aktywnych grup artystycznych w Polsce okresu międzywojennego, tzw. Grupę „a.r.” (artyści rewolucyjni), skupiającą poetów i artystów plastyków. Jej oficjalna siedziba mieściła się w Łodzi, a jej działalność polegała na wystąpieniach oraz publikowaniu artykułów na temat społecznego oddziaływania sztuki. Strzemiński pozyskiwał również dary od artystów i w ten sposób do 1938 roku w Łodzi gromadzone były potężne zbiory sztuki nowoczesnej. Zbiory te, oraz wiele innych kolekcji Strzemiński przekazał naszemu Muzeum Sztuki, trudno się dziwić więc, że jest to jedyne muzeum w Polsce, którego związki ze sztuką nowoczesną są tak silne.

MS2 cenimy za niezwykłą kreatywność, w tamtym roku wystawę stałą zreorganizowano i stworzono zupełnie nową opowieść, a co za tym idzie, możliwość nowych interpretacji.

„Atlas nowoczesności” to wystawa, w której sztuki nie rozpatrujemy  chronologicznie. Skupiamy się bowiem na najważniejszych zjawiskach, powszechnie uważanych za nowoczesne, takich jak: emancypacja, autonomia, industrializacja, kapitał, urbanizacja, eksperyment, mechanizacja czy rewolucja. Doskonale przedstawiona jest „tamtejsza” nowoczesność, która dla nas oglądających jest przeszłością, tak więc za pomocą malarstwa, projektowania, fotografii, grafiki czy filmu opowiadana jest nam historia. Z dzieł pochodzących z różnych okresów stworzony został „kolaż” reprezentujący różne artystyczne postawy. Twórcy wystawy stawiają nam pytania, jak zmieniał się charakter i jak zmieniało się postrzeganie tych zjawisk oraz jak kształtują one dzisiejszą rzeczywistość? Dyrektor zespołu kuratorskiego, Jarosław Suchan, odpowiedzi na te pytania pozostawia oglądającym ale wystawę podsumowuje w ten oto sposób:

„świat jaki znamy, wciąż w istotnej mierze określają zjawiska, procesy, idee i wyobrażenia, które zrodziły się w nowoczesności. Współczesna kultura, modele naukowej wiedzy, struktury społeczne, formy polityczności, mechanizmy ekonomiczne, nasze wyobrażenia o sobie samych, wreszcie nasze pragnienia i lęki – temu wszystkiemu pierwotny kształt nadała nowoczesność. I chociaż kształt ten z czasem uległ bardzo istotnym zmianom, deformacjom a nawet odwróceniom, wciąż daje się w nim rozpoznać ową pierwotną, modernistyczną matrycę. Jeśli chcemy zatem zrozumieć współczesny świat i jeśli chcemy zrozumieć samych siebie, wciąż powinniśmy do nowoczesności powracać”.

Atlas nowoczesności 01 Atlas nowoczesności 02Atlas nowoczesności 03 Atlas nowoczesności 04

Atlas nowoczesności 05 Atlas nowoczesności 06

Atlas nowoczesności 07 Atlas nowoczesności 08 Atlas nowoczesności 09 Atlas nowoczesności 10

fot. Rafał Tomczyk

Opowieści

Procenty, litery, dźwięki. Niebostan!

07/02/2014
Niebostan

Niebostan to pierwszy zwycięzca przetargu na lokale dla kreatywnych. Jest klubokawiarnią, antykwariatem i klubem muzycznym w jednym. W dzień napijemy się tu pysznej kawy, wieczorem m.in. Czarnego, Białego czy Rudego Kota. Jest tu sporo ciekawych książek, możemy je kupić albo przeczytać na miejscu. W wystroju wnętrza dominuje biel i cegła, meble wykonane są ręcznie przez Remeble. Organizowane są tu koncerty muzyki alternatywnej, warsztaty, wykłady, wystawy grafiki i malarstwa oraz spotkania z artystami. Slogan klubu: „Procenty, litery, dźwięki” świetnie podsumowuje to, że można się w nim napić, poczytać i posłuchać muzyki, wpadając przy tym w błogi (niebo)stan…

Jest nam bardzo miło poinformować, że klub ten został wyróżniony za „stworzenie niebanalnego, kulturalnego, po prostu kreatywnego miejsca”, w plebiscycie Punkt dla Łodzi :)

Niebostan 01

Niebostan 02

Niebostan 03

Niebostan 05

Niebostan 06

Niebostan 04

fot. Rafał Tomczyk

Opowieści

Galeria sztuki w klatce zamknięta

22/12/2013
Kamienica Lungena

Mamy w Łodzi piękne kamienice. Ta nie tylko z zewnątrz wygląda imponująco. W środku mamy do czynienia z fascynującą klatką schodową, która kryje wiele skarbów. Pejzaże olejne, rysunki, grafiki, portrety, bogato zdobione lustra – taka mała galeria sztuki, na (nie)zwykłej klatce schodowej, dostępna niestety tylko dla nielicznych…

Galeria sztuki w klatce zamknieta 01 Galeria sztuki w klatce zamknieta 02

Galeria sztuki w klatce zamknieta 03 Galeria sztuki w klatce zamknieta 04

Galeria sztuki w klatce zamknieta 05 Galeria sztuki w klatce zamknieta 06 Galeria sztuki w klatce zamknieta 07

Galeria sztuki w klatce zamknieta 08 Galeria sztuki w klatce zamknieta 09

Galeria sztuki w klatce zamknieta 10 Galeria sztuki w klatce zamknieta 11

fot. Rafał Tomczyk