Opowieści

Miasto Las Kolumna – letnisko Łodzi

02/09/2019

Około 30 kilometrów od Łodzi jest miejsce, do którego jeszcze 50 lat temu przeciętny Łodzianin wybierał się na wakacje. Miejsce niezwykle malownicze, położone wśród lasów sosnowych, z dwiema czystymi rzekami i kilkoma stawami. To niedoszłe miasto ogród i dawny wypoczynkowy kurort z plażami, kortami tenisowymi, restauracjami, dansingami, kawiarniami oraz słynnymi na całą Polskę drewnianymi domami wypoczynkowymi i pensjonatami, budowanymi w szwajcarskim stylu. To miejsce, które nas w sobie totalnie rozkochało, do którego wracamy odpocząć od zgiełku miasta. To miejsce to Kolumna, zwana przed wojną Miastem Las Kolumna.

Nazwa Kolumna po raz pierwszy pojawiła się w źródłach w XVII w., gdzie wspomina się o osadzie młyńskiej, i prawdopodobnie pochodzi od Samuela Nadolskiego, właściciela Łasku w latach 1635-1661, który w swoim herbie miał kolumnę. Od końca XIX w. Kolumna wraz z dobrami łaskimi należała do rodziny Szweycerów, którzy mieszkali w pobliskiej wsi Ostrów. Janusz Szweycer wydzielił ze swoich dóbr ziemskich kilkaset hektarów i przeznaczył je pod budowę miejscowości letniskowej, ktorej nadano nazwę Las-Kolumna. Architekt Antoni Jawornicki wykonał specjalny plan parcelacji ziem, na wzór miast-ogrodów Ebenzera Howarda. Rozparcelowano tereny leśne, wytyczono rynek, place pod szkołę, kościół, pocztę, i przystanek kolejowy. Powstały pensjonaty i domy letniskowe, powstałe letnisko nazwano Miasto-Las-Kolumna.

Dworzec kolejowy w Kolumnie
Historia Kolumny w pigułce

Funkcjonowała tu rozlewnia wód mineralnych, a woda eksportowana była do Niemiec w dębowych beczkach. Powstało kilka ścieżek zdrowia, kino oraz przyrzeczny basen. Aż do lat 80-tych sprawnie działały tu ośrodki kolonijne a rodziny korzystając z funduszu pracowniczego, wybierali na wakacje Kolumnę. Niektórzy przyjeżdżali tu również na weekendy, konnymi bryczkami lub pociągiem.

W okresie międzywojennym działki odsprzedawano fabrykantom, przemysłowcom, kupcom, urzędnikom i inteligencji, głównie pochodzącej z Łodzi. Co ciekawe, kupujących obowiązywał zakaz wycinania więcej niż 1/3 drzewostanu. Lata swojej świetności Kolumna przeżywała tuż przed II wojną światową, zwano ją wtedy „Małą Palestyną” ponieważ większość mieszkańców i turystów była pochodzenia żydowskiego. Zbudowano tu nawet synagogę.

Drugi rozkwit Kolumny nastąpił po wojnie ale dobre czasy skończyły się w połowie lat 70-tych gdy przyłączono ją do Łasku, przez co stała się tylko zwykłą dzielnicą większego od siebie miasta. Od tego momentu już nie dbano o nią jak kiedyś i zatracano jej potencjał turystyczny. Sprzedano działki położone przy rzekach, wycinano coraz więcej drzew, wyburzono kultowe obiekty a największy staw sprzedano i ogrodzono betonowym płotem. Pensjonaty z czasem stawały się zwykłymi domami komunalnymi, które nieremontowane powoli się rozpadają.

Dom przy Placu Szarych Szeregów 4
Dom przy ulicy Piotrkowskiej 11
Wille przy ulicy Kolonijnej
Willa przy Komuny Paryskiej

Zakochaliśmy się w tym miejscu od pierwszego wejrzenia. Piękne, stare budynki, w połączeniu z drzewami tworzą wręcz pocztówkowe widoki. Do tego zapach natury, najintensywniejszy w lasach ale mocno wyczuwalny nawet pomiędzy uliczkami. I jeszcze to uporządkowanie przestrzeni… nic dziwnego, że da się ją odczuć ponieważ Janusz Szwejcer (założyciel Kolumny) zainspirowany osiągnięciami angielskiej urbanistyki życzył sobie by wszystkie parcele i aleje zostały tu odpowiednio wytyczone a pierwsze tereny leśne rozparcelował nawet łaski geometra inżynier Tadeusz Radzik. Już kiedy po raz pierwszy spacerowaliśmy po Kolumnie czuliśmy harmonię przestrzenną, a niewiele wtedy o tym miejscu wiedzieliśmy i dopiero po przeczytaniu nieco historii zrozumieliśmy skąd wziął się tutaj ten rzadko spotykany w małych polskich miasteczkach ład. Te wszystkie obrazy, zapachy i trafne rozwiązania planistyczne składają się na jedyne w swoim rodzaju wrażenia, do których odkrywania zapraszamy również i Was.

Ulica Piotrkowska w Kolumnie
Dom przy ulicy Sosnowej

Jeśli dalej potencjał Kolumny nie będzie odpowiednio szanowany zniknie jej niepowtarzalny charakter. Dlatego koniecznie musicie zobaczyć to miejsce, zrozumieć jak smutno byłoby je stracić. Zapraszamy do odwiedzania Kolumny i do opowiadania o niej innym. Każdy z nas może przyczynić się do tego, aby nie tylko pamiętano o świetności dawnego letniska Łodzi, ale też by z powrotem nim było. Zapraszamy również na stronę Zielona Kolumna, prowadzoną przez Stowarzyszenie Zielona Kolumna, które zajmuje się ratowaniem pierwotnego charakteru Miasta Ogrodu „Las Kolumna”, rozwijaniem go i aktywowaniem lokalnej społeczności. A na końcu tego wpisu  zachęcamy do przeczytania jednego z wierszy o Kolumnie, autorstwa Ryszarda Wasilewskiego.

Ryszard Wasilewski

„Ulice Kolumny”

Zostały gdzieś miejsca nostalgii niewarte,

Gdzie nie ma już nawet pylistego cienia,

Bo ktoś się odsunął na zasięg kamienia

I rany wracają bliznami nie starte.

.

A drogi Kolumny – tu moje korzenie –

Chowają wciąż dla mnie imiona i treści

Odsłonią, gdy jestem, co pamięć nie zmieści

I radość podniosą – wygładzając cienie.

.

W igliwiu i liściach czasem ktoś się wzbrania,

Lecz życie wciąż tęskni i tętni i płynie.

Radosne anioły tu są od zarania

.

I tkwią w nas jak kwiaty rozsiane w dolinie –

Nie po to, by zamknąć je w smutki i łkania. –

Miłości nam danej nie trwońmy, bo zginie.