Korzystając z miasta na co dzień zauważamy sporo drobnych rzeczy do poprawy lub naprawy. Brak kontroli instytucji lub prywatnych właścicieli nad obiektami lub przestrzeniami w Łodzi zawsze wywołuje w nas poruszenie, oburzenie czy irytację. Jakiś czas temu postanowiliśmy więc tę negatywną energię przeobrazić w coś pozytywnego, i zamiast się tylko denerwować próbujemy mieć na sytuację jakiś wpływ. Nic tak nie denerwuje bowiem jak codzienny widok spraw wymagających uwagi, pracy czy zaangażowania, oraz związana z tym bezczynność. Warto natomiast zrozumieć, że wobec czyjejś bezczynności nie zawsze jesteśmy bezradni. Przy pomocy naszego, własnego działania możemy nie tylko odwrócić uwagę od smutnej rzeczywistości ale też tę rzeczywistość zmienić. Postaramy się to udowodnić projektem o nazwie „Warto reagować”, w ramach którego będziemy dzielić się efektami naszych własnych działań w trosce o porządek, estetykę i funkcjonalność w mieście.

Celem projektu jest uświadamianie, że warto zgłaszać różne sprawy miejskie do odpowiednich służb i warto podejmować działania w celu naprawy pewnych rzeczy w mieście, ponieważ to, że ktoś roblemu nie widzi, lub udaje, że nie widzi, nie oznacza, że problem musi wiecznie trwać. Żeby zmienić nasze otoczenie wystarczą nasze chęci i nasza determinacja- warto się poświęcić dla dobra sprawy, efekty nam wynagrodzą włożony w sprawę trud.

Oczywiście, często droga do zmiany rzeczywistości nie jest prosta, wręcz przeciwnie – jest długa, zagmatwana i wymagająca. Dzieje się tak z wielu przyczyn, głównie dlatego, że urzędy mają swoje procedury, poza które ciężko im się przedostać, a wiele struktur w urzędach zostało zbudowanych dawno temu i nie podjęto się ich reorganizacji, co skutkuje powielanymi przez lata schematami, nie dostosowanymi do obecnych czasów. Dobre zarządzanie miastem wymaga natomiast wychylania się poza schematy, patrzenia na miasto z perspektywy jego użytkowników, a nie „zza biurka”, wymaga też wrażliwości na ludzi i na ich codzienne życie – takich cech niestety próżno szukać u wielu pracowników urzędów. Dystans pomiędzy instytucją a mieszkańcem jest ogromny, gdy dołożymy do tego jeszcze trudności w znalezieniu potrzebnych informacji (np. do kogo wysłać jakie pismo), oraz strasznie długi czas trwania korespondencji to nic dziwnego, że niejedna osoba się poddaje. Poprzez projekt „Warto reagować” spróbujemy pomóc mieszkańcom Łodzi w tej nierównej walce i zwiększyć ich determinację.