Dzieje się, Opowieści

Łódź Design Festival i dobre życie

21/06/2019

Nastały dobre czasy. Wszystkiego jest pod dostatkiem a nawet więcej. Możemy wszystko kupić, nawet jeśli w sklepie obok czegoś nie ma. We wszystkim mamy wybór. Pracować możemy zdalnie, samemu wyznaczając sobie godziny pracy. Za pomocą kilku kliknięć mamy dostęp do porad na wszystko, fora internetowe rozwiążą każdy nasz problem. Mamy możliwość być ze wszystkim na bieżąco, stale, w każdej chwili orientować się co się dzieje. Ze znajomymi też jesteśmy w stałym kontakcie, czasami z kilkoma osobami jednocześnie. Możemy się nieustannie rozwijać, dużo czytać, oglądać poradniki i doskonalić się w każdej dziedzinie życia. Dobre życie, prawda? Wydaje nam się, że jesteśmy wolni i niezależni a przed nami morze możliwości. Tylko zastanówmy się przez chwilę czy tak naprawdę nie jest zupełnie inaczej?

Za duży wybór powoduje, że zakupy trwają prawie wieczność. Pracujemy kiedy chcemy więc pracujemy też wieczorami a znaleźć czas dla siebie jest coraz ciężej. Rozwiązania problemów mamy wręcz podane na tacy i wpadając w schemat poszukiwania informacji zapominamy o racjonalnym myśleniu. Wszędzie wszystko jest gotowe więc tracimy frajdę z robienia. Powiadomienia o nowych wiadomościach przychodzą nam co chwilę a wyłączać ich nie możemy bo stracimy przecież kontakt ze światem. Niby wszystko mamy a chcemy jeszcze więcej bo przecież możemy mieć jeszcze więcej. Dociera do nas tyle bodźców, że my sami jesteśmy tak wchłonięci przez wszystko co się dzieje, że nie ma już samych nas. Czy nie jesteśmy przypadkiem zniewoleni, i to przez samych siebie?

‚Dobre życie’ czyli temat 13. edycji Łódź Design Festival to nie jest temat, nad którym zastanawiamy się jedynie przy okazji festiwalu, a temat, który towarzyszy nam już w codziennym funkcjonowaniu. Dlatego praktycznie wszystkie wystawy zaprezentowane podczas festiwalu wzbogacały nasze poszukiwania tego idealnego, szczęśliwego i jakościowego życia. Poniżej postaramy się jednak krótko wyróżnić te, które w największym stopniu zwróciły naszą uwagę i które najlepiej wpisują się w nasze dążenie do lepszego życia.

Oddech, pauza.

Ma*zda Design 2019 – MA” – to wystawa prezentująca efekty 10. edycji konkursu projektowego Mazda Design. Jubileuszowy konkurs organizowany był pod hasłem „MA”– wieloznacznym, japońskim słowem oznaczającym m.in.: „przestrzeń pomiędzy”, „pauzę”, „odstęp” lub „oddech”. Idea „MA” odwołuje się do japońskiej filozofii postrzegania przestrzeni, tworzenia sztuki, sposobu projektowania, a nawet – ogólniej – sposobu życia. „MA” to czas i przestrzeń niezbędne do realizacji jakiegoś dzieła czy kształtowania własnego życia, to pustka, która czeka żeby zostać wypełniona właściwym sensem. Na wystawie prezentowane jest w sumie 16 prac – w tym projekty nagrodzone i wyróżnione oraz inne ciekawe propozycje, które zwróciły uwagę członków konkursowego jury. Bardzo nam się podoba idea tego konkursu, która w wyraźny sposób mówi o tym, jak ważne w życiu jest „złapanie oddechu”. Naszą uwagę szczególnie zwrócił obiekt „Flora” Marcina Rusaka, który jest połączeniem żywych kwiatów i tworzywa. Zatopione w tworzywie kwiaty ulegają wizualnym zmianom z czasem więc obiekt się stale przeobraża. Marcin Rusak został laureatem Mazda Design Award w 2017 roku, poniżej zdjęcie „Flory”.

Tu i teraz.

„Laboratorium zmysłów” Magdaleny Cieślak to propozycja naczyń eksperymentalnych, które wzmacniają doświadczenia konsumpcyjne – pozwalają ujarzmić zapachy połączone ze zmysłem wzroku, zamknąć i skierować nasze oczy na ruchy a uszy na dźwięki jakie możemy dostrzec w procesie przygotowywania posiłków. Podstawa naczyń wykonana jest z granitu i po nagrzaniu utrzymuje temperaturę – pozwala to na tworzenie różnych procesów na oczach użytkownika. Uwielbiamy takie rozwiązania, które codzienne czynności są w stanie przemienić w prawdziwy rytułał. Naczynia Magdaleny Cieślak pozwalają delektować się procesem przygotowania potrawy, co zupełnie zmienia podejście do przygotowywania posiłków – każdy posiłek od teraz może być inną kompozycją artystyczną.

Misja.

Fascynujący projekt „One Dollar Glasses” jest dowodem na to, że projektowanie jest prawdziwą misją. Wystawa przygotowana przez studio projektowe Haus Otto niewątpliwie zatrzymała nas przy sobie najdłużej. Wpatrywaliśmy się jedynie w cieniutkie druciki, ale te cieniutkie druciki są w stanie rozwiązać problem, z którym boryka się ponad 150 milionów ludzi na całym świecie. W krajach rozwijających się nie każdy ma bowiem dostęp do okularów lub nie każdy ma środki finansowe, żeby je kupić. Ale dostarczając im odpowiednich narzędzi do gięcia drutu, umożliwia się im samodzielną produkcję swoich własnych okularów, których koszt wynosi… mniej więcej jednego dolara. Celem projektu Patricka Henryego Nagela i Nilsa Körnera było zbadanie możliwości i ograniczeń systemu produkcji i materiałów takich jak stal sprężynowa, rury termokurczliwe i soczewki, dostępnych w niskiej cenie oraz stworzenie szerokiego spektrum rozwiązań. Zwycięstwo pracowni Haus Otto w konkursie make me! uznajemy za w pełni zasłużone!

Uczucia.

„Miłosne reżimy”, którego autorami są Adi Zaffran i Bine Roth to swego rodzaju siłownia, oferująca możliwość praktykowania romantycznych gestów: rysowania serca, wręczania kwiatów, dawania uścisku, pocałunku i spacerowania wzdłuż plaży trzymając się za ręce. Ten wymowny zestaw do ćwiczeń w nieco brutalny sposób pokazuje nam, że obecnie ćwiczymy nasz wygląd ale zapominamy o ćwiczeniu naszego wnętrza oraz tracimy umiejętność okazywania uczuć i emocji. Technologia wciągnęła nas do wirtualnego świata i zabija romantyzm, odbiera kontakt fizyczny i pozbawia nas wprawy w przekazywaniu naszych nastrojów za pomocą ciała. Dlatego wystawa „Miłosne reżimy” to swego rodzaju przypomnienie, że nasze ciało to medium ekspresji oraz podkreślenie, że nasze zasoby komunikacji cielesnej mają ogromne znaczenie. W końcu, trening czyni mistrza!

Jakość.

Wystawa „Office of the future” ukazuje futurystyczne koncepcje wnętrz biurowców przyszłości, które są odpowiedzią na potrzeby oraz problemy, z którymi będziemy musieli się zmierzyć na przestrzeni najbliższych kilkudziesięciu lat. Zaburzenia relacji społecznych, nomadyzm, starzejące się społeczeństwo czy brak kontaktu z naturą to rzeczywistość, którą już zauważamy i dlatego już teraz powinniśmy zastanowić się jak tworzyć coraz bardziej przyjazną przestrzeń do pracy. Miejsce, w którym spędzamy ogromną część dnia powinno wspomagać naszą efektywność, sprzyjać kreatywności ale też czasem przynosić nam odpoczynek. Forma wystawy nawiązywała do słynnej budowli megalitycznej – kamiennych kręgów Stonehenge, i zaproponowała stworzenie tak zwanego ‚Futurehenge’ czyli miejsca, które przywróci nam granice pomiędzy pracą a życiem prywatnym. Kolista przestrzeń z panelami ekspozycyjnymi stworzyła mataforę wehikułu czasu i w momencie przekroczenia jej progu przenosiła nas do przyszłości.

Wystawa ta była efektem interdyscyplinarnej współpracy ośrodków naukowo-badawczych z biznesem: infuture hatalska foresight institute, firmy Skanska, Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku oraz Politechniki Gdańskiej.

Szacunek dla świata.

Teraz już nie stoimy przed dylematami czy wybrać rozwiązania wygodniejsze dla nas czy korzystniejsze dla środowiska. Jeśli jesteśmy osobami świadomymi zaczynamy żyć tak, aby w jak najmniejszym stopniu krzywdzić planetę i powoli staje się to dla nas już zupełnie normalne, że nasze wybory determinowane są przez chęć pomocy środowisku. Dlatego bardzo ważna jest edukacja i uświadamianie ludzi od dziecka, wyjaśnianie jak drobnymi czynnościami bardzo dobrze robimy światu. 13. edycja Łódź Design przygotowała dla dzieci (i nie tylko!) świetną wystawę – przykładowe mieszkanie świadomej rodziny, która żyje ekologicznie. Dzieci bawiły się i edukowały jednocześnie, zwracając uwagę na proste mechanizmy, które w łatwy sposób mogą stosować u siebie w domach. Jako zwolennicy zieleni domowej zwróciliśmy również uwagę na bardzo ważną część wystawy, poświęconą roślinom oczyszczającym powietrze, która pokazuje jak łatwo sami możemy stworzyć sobie przyjazne otoczenie we własnym domu. To była bardzo ważna wystawa, powinna pozostać gdzieś w Łodzi na stałę, zdecydowanie!

Złapanie oddechu, zatrzymanie się, koncentrowanie się na ‚tu i teraz’, docenianie małych rzeczy i posiadanie w życiu misji. Przywiązywanie uwagi do uczuć i emocji, wybieranie jakości zamiast ilości oraz szacunek dla świata i funkcjonowanie w sposób najmniej dla niego szkodliwy. Te wartości wybraliśmy ze wszystkich poruszanych przez 13. edycję Łódź Design Festival jako kluczowe dla nas a powyżej wspomniane wystawy idealnie wpasowują się w naszą wizję ‚dobrego życia’. Nie da się nie zauważyć, że z biegiem lat żyjemy coraz bardziej mechanicznie i odruchowo. Wydaje nam się, że jeśli wszystko zautomatyzujemy to nasz umysł będzie zaangażowany mniej a tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Nasz umysł już nie nadąża a w tym wyścigu przestajemy dostrzegać rzeczy najważniejsze. Dlatego przestańmy nadążać nad wszystkim, funkcjonujmy wolniej, nie idźmy z prądem. Róbmy przerwy. Mniej kupujmy i dłużej korzystajmy z tych samych rzeczy.  Róbmy mniej rzeczy ale każdą z nich róbmy bardziej. Żyjmy w zgodzie ze sobą. Znajdźmy czas na chwilę samotności, znajdźmy czas na uczucia i emocje. Zaakceptujmy, że życie nie musi być perfekcyjne. Wtedy to będzie dopiero dobre życie. Bo dobre życie to takie życie, w którym nie jesteśmy częścią wyścigu ku doskonałości. To życie, w którym cieszymy się z drobnych rzeczy. To życie, w którym na co dzień naprawdę widzimy mijających nas ludzi, słyszymy dźwięki ulicy i czujemy promienie słońca na skórze. Tylko wtedy gdy się zatrzymujemy możemy zobaczyć więcej, posiadać więcej i poczuć więcej. Dobre życie to takie, w którym my sami pozwalamy sobie na luksus zatrzymania się i w którym koncentrujemy się na jakości a nie na ilości.

Na koniec chcielibyśmy jeszcze wspomnieć o wystawie „30” Ceramiki Paradyż, która w bardzo współczesny sposób skierowała do wszystkich gości festiwalu proste pytanie o to, co według nich oznacza dobre życie. Każdy miał do dyspozycji tabliczki ze słowami i mógł wybrać to słowo lub te słowa, które opisują jego ‚dobre życie’. Ta niewielka i skromna wystawa urzekała swoją otwartością – stawiała tak naprawdę jedno proste pytanie ale nie stawiała jednocześnie żadnych ograniczeń dla odpowiedzi. Świetna robota, brawa dla mecenasa festiwalu!

A teraz Wy się zastanówcie, jak zdefiniujecie ‚dobre życie’? Macie do wyboru wszystkie słowa jakie istnieją, wybierzcie te, które opisują Waszym zdaniem ‚dobre życie’ :)