Uroczysta premiera filmu „Powidoki”

Film „Powidoki” to ostatni film Andrzeja Wajdy, wyczekiwany niecierpliwie przez wszystkich fanów jego twórczości, filmowców i byłych współpracowników. Bardzo niecierpliwie na premierę oczekiwaliśmy i my, nie tylko dlatego, że to film Wajdy, ale też… przede wszystkim… dlatego, że o Władysławie Strzemińskim – wybitnym malarzu, nieprzeciętnym wykładowcy, pionierze awangardy lat 20. i 30. XX wieku, twórcy teorii unizmu. „Powidoki” to film ważny dla nas jako łodzian, pasjonatów Łodzi oraz historii sztuki, dlatego czujemy się zaszczyceni, że mogliśmy być obecni na jego ogólnopolskiej premierze.

Tę niezwykłą i jedyną w swoim rodzaju premierę zorganizowano w Hali Maszyn EC1,  uczestniczyli w niej media, filmowcy oraz aktorzy. Gości z Warszawy przywiózł do Łodzi specjalny pociąg, zapewniony na tę szczególną okazję przez Łódzką Kolej Aglomeracyjną. Projekcję filmu poprzedziła uroczystość upamiętniająca reżysera, z udziałem aktorów filmów Wajdy oraz ekipy filmowej „Powidoków”. Dla wszystkich obecnych była to chwila wyjątkowa i wzruszająca. O samym filmie nie będę się rozpisywać bo nie chcę zbyt wiele zdradzić. Bardzo brakowało mi w nim Katarzyny Kobro, która miała spory wpływ na rozwój twórczości męża natomiast zdecydowanie należy ten film obejrzeć. Pełen jest scen bezpośrednich, prawdziwych, naturalnych i bardzo wymownych. Jest to film o walce z systemem, o dążeniu do wolności artystycznej i do normalnego życia w zgodzie ze sobą i swoimi przekonaniami. Nie jest to łatwy i przyjemny film ale na pewno zapamiętam go na długo.

Po projekcji przyszedł czas na poczęstunek, wywiady, rozmowy i refleksje a wszystko to w przemiłej atmosferze. Następnie po gości przyjechał pociąg powrotny, którym udali się do Warszawy.

Całym wydarzeniem jesteśmy zachwyceni. Organizacja rewelacyjna, duzo osób do obsługi, bardzo fajnie wydzielono strefy w foyer, co umożliwiło wygodne przemieszczanie się, postarano się również o fajną muzykę i piękne oświetlenie. Hala Maszyn świetnie sprawdza się w projekcjach audiowizualnych i film oglądało się bardziej komfortowo niż się spodziewałam. EC1 jest miejscem idealnym na tego typu wydarzenia a ten wieczór może spokojnie posłużyć jako piękny przykład należytego wykorzystywania potencjału Łodzi :)

fot. Marta Ostrowska, Rafał Tomczyk