Tag: wystawa

Fotografia

„Halucynacja” Zeng Ge | Fotofestiwal 2017

26/06/2017

Halucynacje to fałszywe doznania, fałszywe spostrzeżenia zmysłowe, pojawiające się bez wystąpienia zewnętrznego bodźca i niebędące zarazem zniekształceniem istniejących bodźców zewnętrznych. Od kilku lat interesuję się psychologią i psychiatrią, zapewne dlatego podczas tegorocznej edycji Fotofestiwalu szczególnie zaintrygowała mnie wystawa poruszająca właśnie temat spostrzegania.

„Halucynacja” to seria zdjęć wykonanych w latach 2012-2016, autorstwa Zeng Ge – fotografa i artystę sztuk wizualnych, mieszkającego w Kantonie w Chinach. Tak o projekcie mówi autor: „W świecie, w którym żyję, odnalazłem inny, znany tylko mnie i należący do mnie. To było surowe, spontaniczne doświadczenie. Stojąc w najwyższym punkcie miasta czy kryjąc się w trzęsącym wagonie, codziennie tworzyłem fotograficzny pamiętnik. Wydaje nam się, że bardzo dobrze znamy świat. Bogactwo znaczeń często kryje się pod pozorami. Gdy stykamy się z „prawdziwym” światem, wydaje się dziwny. Byłem niezwykle podekscytowany, zanurzając się w głębinach iluzji i rzeczywistości. Sen zbliżył się do życia. Rzeczy idealne łatwo nam się wymykają, jedynie obraz ma szansę zatrzymać „tu i teraz”. Jak układ wreszcie scalony, wirując ukazał się przed moimi oczami, abym mógł go zarejestrować. Wizje były czarujące i otwierały mi drzwi do innego świata, więc stawałem się stopniowo coraz bardziej zachłanny, by wreszcie zatracić się w iluzji, którą sam stworzyłem.”

Fotografie prezentowane na wystawie utrzymane były w czerni i bieli ale taka tonacja kolorystyczna zupełnie nie przeszkodziła autorowi w zaciekawieniu odbiorcy i poruszeniu jego zmysłów. Intrygujące kadry, z tajemniczą aurą, przenosiły do innych światów, eterycznych, nienamacalnych i nie do końca prawdziwych. Każde zdjęcie opowiedziało inną historię i postawiło inne pytania, wszystkie razem natomiast stworzyły spójny, magiczny obraz trochę jak ze snów.

Zobaczcie poniżej kilka zdjęć z wystawy. Cała fotorelacja z tegorocznej edycji Fotofestiwalu u nas na facebooku, serdecznie zapraszamy.

– fot. Marta Ostrowska –

Fotografia

„Inne drogi poznania” Alexandra Lethbridge | Fotofestiwal 2017

Alexandra Lethbridge urodziła się w Hong Kongu, obecnie mieszka w Wielkiej Brytanii. Ukończyła Uniwersytet w Brighton i Winchester School of Art. Na tegorocznej edycji Fotofestiwalu zaprezentowała projekt Inne drogi poznania, w którym teatralna iluzoryczność magii i zwodzenia, zestawione są z mistyfikacją, oszustwem i podstępem.  Celem takiej wizualnej konfrontacji tych dwóch koncepcji było, po pierwsze, zbadanie jak nasz sposób postrzegania determinuje naszą interpretację i jaki nadaje tok naszemu rozumowaniu. oraz, po drugie, jak działa na nas wykorzystanie mylnych wskazówek, fałszywych akcentów i symbolicznych znaczeń.

Interpretację informacji łatwiej zrozumieć dzięki tzw „drogom poznania” czyli narzędziom, które wspomagają nas w naukowym prześledzeniu, w jaki sposób coś pojmujemy i jak zdobywamy wiedzę. Istnieje osiem takich dróg, a mianowicie: język, percepcja zmysłowa, emocje, rozum, wyobraźnia, wiara, intuicja oraz pamięć. Projekt Alexandry Lethbridge skupia się na percepcji wizualnej w przeciwieństwie do instynktownej. Fotografie koncentrują się na estetyce zamiast na rozumowaniu abstrakcyjnym, mimo to, ich interpretacja do oczywistych nie należy. Fotografka zastosowała kilka trików, zarówno w technice fotografii jak i w grafice, skłaniając widza do samodzielnej, indywidualnej oceny czy to, co widzi to fakt czy fikcja.

Zobaczcie kilka zdjęć z wystawy, całą fotorelację z Fotofestiwalu znajdziecie na naszym facebooku.

– fot. Marta Ostrowska –

 

 

Fotografia

Fotofestiwal 2017

22/06/2017

Dasz wiarę? Dasz się oszukać? Naprawdę wierzysz w to, co widzisz? Naprawdę wierzysz, że widzisz wszystko? Tegoroczna edycja Fotofestiwalu zaprezentowała rzeczywistość, w której nic nie jest oczywiste i jasne na pierwszy rzut oka. Pokazała nam też wszechświaty, w których łatwo się zgubić, jeśli choć na chwilę stracimy czujność oraz umożliwiła spotkanie z artystami, którzy naszą wyobraźnię wystawili na próbę.

Joan Fontcuberta, Augustin Rebetez, Noémie Goudal, Martin Kollar mówią: nie ufaj, wątp, pytaj, bądź wnikliwym i uważnym obserwatorem, nie wierz fotografii. Pod wspólnym hasłem: Dasz wiarę? / Can you imagine? pokazano cztery różne projekty. Wspólny dla nich był język, który mieszał fikcję z rzeczywistością – po to, aby podać w wątpliwość wiarygodność medium, opowiedzieć o niematerialnej rzeczywistości albo zwrócić uwagę na absurdy codzienności. Wspólnym był również gest artysty wobec widza – zaproszenie do wzięcia udziału w spektaklu. Za pomocą różnych strategii i estetyk artyści i kuratorzy postawili przed widzami wyzwanie i zmusili do uważnego przyjrzenia się pojedynczemu obrazowi oraz kontekstowi, w jakim został umieszczony.

Ta edycja Fotofestiwalu była chyba najtrudniejszą w odbiorze ale jednocześnie najbardziej intrygującą edycją. Gdy staram się analizować obrazy, które zobaczyłam to wiem, że nic tu nie było tak jasne jakby mogło się wydawać. Tematy wystaw oscylowały wokół nie-oczywistości, wyobraźni i wszechświatów, o których tak na prawdę nie mamy pojęcia a jeśli nawet je w jakiś sposób znamy to… tutaj może się okazać, że tylko nam się wydawało, że je znamy. Bardzo lubię takie sprawy, niewyjaśnione tak do końca, nie podane na tacy gotowe rozwiązania. Takie wystawy długo się wspomina, często do nich wraca. Można je interpretować bardzo indywidualnie i sięgnąć za ich pośrednictwem wgłąb samego siebie…

Kto nie odwiedził w tym roku Fotofestiwalu ten ma czego żałować. Poniżej nasza fotorelacja z otwarcia. Po więcej zapraszamy na nasz facebook.

fot. Marta Ostrowska

Miasto

Ulica Polska

05/04/2017
Ulica Polska Lodz expo2022 (3)

Łódzka kandydatura do organizacji EXPO2022 jest okazją do powstania fajnych przedsięwzięć i pretekstem do ciekawych dyskusji na temat miast, rozwoju i rewitalizacji. To właśnie EXPO zainspirowało miasto Łódź do stworzenia projektu „Ulica Polska”, prezentującego polskie kamienice i mającego na celu wykreowanie obrazu ulicy globalnej. Co prawda na pierwszy plan wysuwa się architektura ale to właśnie za jej pośrednictwem organizatorzy projektu chcą zapoczątkować międzymiastowy dialog, który ma w przyszłości pomagać w procesie tworzenia przestrzeni.  

„Ulica Polska” to projekt stworzony nie tylko na potrzeby EXPO2022 ale dla Łodzi i jej mieszkańców. To projekt pokazujący zarówno zróżnicowanie miast jak i to, co wszystkie miasta łączy czyli dążenie do tworzenia przestrzeni ładnej, przyjemnej, wygodnej i funkcjonalnej.

Projekt ma nie tylko ideologiczne ale też namacalne oblicze ;) w hali wschodniej dworca Łódź Fabryczna pojawiła się wystawa, zaprojektowana przez studentów łódzkiej Akademii Sztuk Pięknych. Wizerunki polskich kamienic umieszczono na szklanych powierzchniach – wystawa jest minimalistyczna i transparentna, dzięki temu pięknie wkomponowała się we wnętrze dworca. Zobaczcie poniżej kilka zdjęć i koniecznie zatrzymajcie się przy niej na chwilę będąc w okolicy.

fot. Marta Ostrowska

Art

Superorganizm. Awangarda i doświadczenie przyrody

16/02/2017
Superorganizm i doświadczenie przyrody 10

Obcowanie ze sztuką zawsze jest ekscytujące ale gdy mamy do czynienia z tak wielką ilością tak wielkich dzieł to łatwo nawet o dreszcze. W Muzeum Sztuki w Łodzi trwa niesamowicie ciekawa i niesamowicie ważna wystawa „Superorganizm. Awangarda i doświadczenie przyrody”. Rozpoczyna ona serię ekspozycji organizowanych przez MS w 2017 roku, w ramach obchodów Stulecia awangardy w Polsce. Za jej pośrednictwem mamy zaszczyt obcować z pracami z największych muzeów sztuki nowoczesnej na świecie i z dziełami takich artystów jak Kandinsky czy Munch.

Przechodząc przez kolejne działy wystawy | Krajobraz postnaturalny, Biofilia, Wcielone widzenie, Czwarty wymiar, Mikrokosmos, Makrokosmos, Ewolucja | możemy na własne oczy przekonać się jak uproszczone jest powszechne myślenie o awangardzie jako konflikcie racjonalności z tym, co nieracjonalne, materialistycznego z duchowym, organicznego z nieorganicznym. Wystawa podejmuje temat ekspansywności gatunku ludzkiego, która powoduje zarówno rozwój jak i degradację. Przy pomocy sztuki awangardowej z jednej strony wnikamy w głąb relacji człowieka ze środowiskem, analizując rozwój nauk przyrodniczych i technologii a z drugiej strony zastanawiamy się nad tym jak przekształcane jest środowisko za pomocą rozwijającego się intensywnie przemysłu, urbanizacji i kolonizacji.

Na wystawie zaprezentowano około 150 dzieł wypożyczonych z kolekcji publicznych i prywatnych, w tym eksponaty udostępnione przez czołowe muzea sztuki nowoczesnej (!!!) m.in. z Tate w Londynie, Centre Pompidou w Paryżu, The Museum of Modern Art w Nowym Jorku, State Museum of Contemporary Art w Salonikach i Moderna Museet w Sztokholmie.

Artyści/artystki: Ansel Adams, Eileen Agar, Jean (Hans) Arp, Aleksander Archipenko, Janusz Maria Brzeski, Alexander Calder, Le Corbusier, Robert Delaunay, Boris Ender, Max Ernst, Naum Gabo, Karol Hiller, Wasily Kandyński, György Kepes, Paul Klee, Iwan Klun, Katarzyna Kobro, Len Lye, Michaił Łarionow, Kazimierz Malewicz, Franz Marc, Michaił Matiuszyn, Piet Mondrian, Edvard Munch, Lubow Popowa, Man Ray, László Moholy-Nagy, Aleksander Rodczenko, Kurt Schwitters, Anton Stankowski, Alfred Stieglitz, Władysław Strzemiński i inni.

Poniżej zobaczcie kilka zdjęć z wystawy a obszerną fotorelację możecie oglądać na facebooku.

Superorganizm i doświadczenie przyrody 13Superorganizm i doświadczenie przyrody 10Superorganizm i doświadczenie przyrody 11Superorganizm i doświadczenie przyrody 12Superorganizm i doświadczenie przyrody 7Superorganizm i doświadczenie przyrody 9Superorganizm i doświadczenie przyrody 9

fot. Marta Ostrowska

Art, Fotografia

Ruderal Realm | Andel’s Art

01/12/2016

Hotel Andel’s ma zaoferowania zdecydowanie więcej niż luksusowe noclegi, nowoczesne wnętrza i poszanowanie historii miasta, umożliwia nam bowiem niebywale przyjemny kontakt ze sztuką. W ramach cyklu/projektu „Andel’s Art” w lobby hotelu oglądać możemy interesujące wystawy fotografii. Są to zawsze wystawy niebanalne, taką też była i ta, oscylująca tematycznie pomiędzy naturą, architekturą i przemijaniem.

Roślinność wśród ruin, betonu, rdzy i odpadów. Na co dzień jest to niezauważalna walka, której areną jest przestrzeń miasta. „Ruderal Realm” to wystawa prezentująca najnowszy cykl obrazów, w którym Monstfur podejmuje temat świata zmienionego przez działanie człowieka, gdzie flora zmaga się z jego ingerencją. Monstfur swoją sztukę tworzy za pomocą ręcznie wycinanych szablonów na zardzewiałych blachach, starych tablicach informacyjnych, murach i płótnach. Prace kolektywu można spotkać na prestiżowych targach, m.in. Stroke Art Fair w Monachium, gdzie jego obiekty wystawiane są obok takich postaci, jak BANKSY czy MR.BRAINWASH.

Serdecznie polecamy wystawę i zapraszamy do jej obejrzenia, szczególnie, że temat walki roślinności z przestrzenią miejską jest w Łodzi zauważalny :) Jeśli nie zdążycie wystawy zobaczyć zerknijcie na poniższe zdjęcia.

fot. Marta Ostrowska

Miasto

Wszyscy jesteśmy robotnikami

10/11/2016

Łódź słynie z ducha przemysłowego a nasze fabryki stanowia jej esencję. Ale pamietajmy, że fabryki to nie tylko wielkie gmachy ale ludzie, przede wszystkim ludzie, którzy ciężko w nich pracowali. To nasze babcie i nasi dziadkowie stworzyli podwaliny współczesnej Łodzi. Pamiętajmy o nich, spójrzmy na nich, podziękujmy – taka idea przyświeca międzynarodowemu projektowi „Inside out”, który tym razem, w ramach Lodz Design, jest obecny również w Łodzi, pod hasłem „Wszyscy jesteśmy robotnikami”. Najwyższy czas przyjrzeć się historii ludzi, którzy spotkali się w zakładach, które były potęgą. Ci zwykli-niezwykli robotnicy i robotnice to bohaterowie opowieści o Łodzi.

Projekt „Wszyscy jesteśmy robotnikami” zachęcał do dyskusji i umożliwiał spotkanie z byłymi pracownikami łódzkich zakładów. W ramach projektu przygotowano również dwie wystawy: jedną, poświęconą pracownikom dawnych zakładów Polteks, która dostępna była do oglądania na rynku Manufaktury oraz drugą, poświęconą pracownikom dawnego Polmosu, którą można było zobaczyć na elewacji Monopolis.

Poniżej prezentujemy kilka zdjęć, przedstawiających pamiątkowe zdjęcia z czasów istnienia zakładów, które można było obejrzeć podczas wernisażu jednej z wystaw oraz zdjęcia dokumentujące same wystawy. Jeśli chcecie podzielić się podobnymi wspomnieniami swoich dziadków lub rodziców piszcie na adres: robotnicylodz@gmail.com.

fot. Marta Ostrowska

 

Art, Design

Mars 2030 | Lodz Design 2016

Ta wystawa to prawdziwy kosmos. 10 edycja Lodz Design umożliwiła nie tylko styczność z przedmiotami codziennego użytku czy wyszukanymi meblami, ale też innowacjami, których nie doświadczymy powszechnie ale są niesamowicie ciekawe. „Mars 2030” to projekt przestrzeni mieszkalnej do długodystansowych lotów kosmicznych, uwzględniający zarówno jej podział, jak i wyposażenie, ukierunkowany na bezpieczeństwo i komfort fizyczny oraz psychiczny załogi. Przestrzeń ta posiada logiczny podział stref na piętra, zorientowane w jednym kierunku, co wynika z ergonomii i badań psychologicznych a w ramach wyznaczonych stref powstało 5 dodatkowych projektów aranżacji i wyposażenia odpowiadających specyficznym wymogom i potrzebom załogi, uwzględniając szereg ścisłych wymagań technologicznych i funkcjonalnych. Dzięki Lodz Design mogliśmy zobaczyć wystawę obrazującą ten projekt, przygotowaną z wielkim profesjonalizmem i dającą  szansę troszeczkę poczuć jak mogą wyglądać kosmiczne warunki :)

Autorem projektu i wystawy jest Wydział Form Przemysłowych Akademii Sztuk Pieknych w Krakowie, w konsultacji z NASA.

lodz-design-2016-mars-2030-01 lodz-design-2016-mars-2030-02 lodz-design-2016-mars-2030-03 lodz-design-2016-mars-2030-04 lodz-design-2016-mars-2030-05

fot. Marta Ostrowska

Art, Design

No Randomness | Lodz Design 2016

24/10/2016

Używamy na co dzień wielu przedmiotów, nad których formą nigdy się nie zastanawialiśmy. Stały się dla nas oczywistością bo ciągle z nich korzystamy. Dlaczego miarką mierzymy metry a dlaczego kapsle mają po 21 ząbków? Żeby znaleźć odpowiedzi na te pytania musicie trochę poszperać w internetach bo my nie będziemy Wam tego wyjaśniać. Chcemy natomiast skierować Waszą uwagę na to, że w funkcjonalnym i uniwersalnym designie nic nie jest przypadkowe. Ukryte piękno i powszechne zastosowanie tkwi w szczegółach – kształcie, wymiarze lub kolorze. Wystawa „No Randomness” podczas tegorocznej edycji Lodz Design cieszyła się sporą popularnością, co wcale nas nie dziwi. Jej celem było bowiem pokazanie, że design staje się piękny i wartościowy, gdy jest przemyślany i rozwijany jako całość, wewnątrz struktury połączonych ze sobą systemów. Dzięki tej wystawie można szerzej zastanowić się nad tym, co mijamy na ulicach (np. nad wyglądem znaku STOP) czy nad tym który makaron do jakiego sosu użyjemy.  Trudno w to uwierzyć ale wszystkie przedmioty, z których korzysta ludzkość na co dzień są aż tak przemyślane, a są tak przemyślane dokładnie po to, aby było nam łatwo z nich korzystać.

Poniżej kilka zdjęć z wystawy, a więcej znajdziecie na facebooku.

lodz-design-2016-no-randomness-01 lodz-design-2016-no-randomness-02lodz-design-2016-no-randomness-03lodz-design-2016-no-randomness-04

fot. Marta Ostrowska

Art, Miasto

Koncert na wstążki

12/08/2016
Wstążki Stary Rynek Jerzy Janiszewski 01

Fundacja Urban Forms zdecydowanie najbardziej słynie z ozdabiania Łodzi muralami ale nie ogranicza się tylko do jednej dziedziny sztuki miejskiej. Jakiś czas temu mieliśmy okazję obejrzeć instalację Studio Urma, teraz możemy oglądać efekty kolejnego artystycznego przedsięwzięcia zainicjowanego przez Urban Forms.

Na lokalizację inicjatywy wybrano Stary Rynek, miejsce niestety (ku naszemu wielkiemu ubolewaniu) puste, nieco zapomniane ale z ogromnym potencjałem. Rozstawiono tu wielkie wsporniki, między nimi rozwieszono ogromną siatkę a na niej zamocowano mnóstwo kolorowych wstążek. Na pierwszy rzut oka w tym miejscu ustawione cztery metalowe ustrojstwa a między nimi do niczego nie pasujące kolorystycznie wstęgi wydają się być trochę komiczne i mało eleganckie ale gdy się temu wszystkiemu bliżej przyjrzymy i staniemy w samym centrum tej atrakcji zaczynamy rozumieć po co i dlaczego to wszystko, i że ma to sens.

Instalacja ta nosi nazwę „Koncert na wstążki” i jest poruszaną przez naturę rzeźbą autorstwa Jerzego Janiszewskiego – twórcy jednego z najbardziej rozpoznawalnych znaków na świecie czyli logotypu „Solidarności” a poza tym m.in. logotypu Sejmu czy Polskiej Prezydencji w Unii Europejskiej oraz wielu projektów instalacji miejskich w Polsce i na świecie. Wstążki te Janiszewski zaprezentował już w Barcelonie, Madrycie, Gdańsku a obecnie dzięki współpracy z Fundacją Urban Forms, z projektantami z Biura Projektów AGG Architekci Grupa Grabowski oraz realizatorami z firmy Cayenne Visual Communication możemy je oglądać również u nas. Co ciekawe, możemy je nie tylko oglądać ale też ich słuchać – każda z wstążek pod wpływem wiejącego wiatru porusza się – bardziej lub mniej – i wydaje z każdym ruchem – większy lub mniejszy – szelest. Dodatkowo o różnych porach dnia wstążki wyglądają inaczej i zależnie od tego jak dużo światła na nie pada są bardziej lub mniej połyskujące. Według inicjatorów instalacji ma ona być „estetyką radości, którą obecnie realizuje Łódź”, według samego autora to abstrakcyjny żywy spektakl, którego interpretację oddaje oglądającym i faktycznie tak jest – jest to niewątpliwie pozytywny spektakl, dynamiczna rzeźba pobudzająca wyobraźnię ale nie tylko. Dla nas jest zdecydowanie czymś więcej. Jest dowodem na to, że warto zmieniać przestrzeń i na przykładzie niegdyś opustoszałego na co dzień Starego Rynku widać jak bardzo w takich miejscach potrzebna jest interwencja aby takie miejsca jeszcze bardziej służyły mieszkańcom. Dawno nie widzieliśmy takiego ożywienia w tym miejscu, tylu ludzi w tym miejscu i, co najważniejsze, dawno nie widzieliśmy tylu uśmiechniętych ludzi w tym miejscu :)

„Koncert na wstążki” jest do oglądania i słuchania do października. A potem… mam nadzieję, że zagości tu kolejna atrakcja :)

Wstążki Jerzy Janiszewski 01Wstążki Jerzy Janiszewski 02Wstążki Jerzy Janiszewski 03Wstążki Jerzy Janiszewski 04Wstążki Jerzy Janiszewski 05Wstążki Jerzy Janiszewski 06

 – fot. Marta Ostrowska –

Art

Okińczyc

04/08/2016

Niedawno mieliśmy okazję po raz pierwszy odwiedzić Miejską Galerię Sztuki przy ul. Sienkiewicza, okazja była zacna a mianowicie wystawa pt. „Okińczyc”. Byliśmy ciekawi twórczości Andrzeja Okińczyca, jednego z ważniejszych artystów II połowy XX wieku i początku XXI wieku, na wystawie miały być zaprezentowane jego prace z ostatnich kilkunastu lat. Do ostatniej chwili przekroczenia progu galerii nie wiedzieliśmy co tak dokładnie zobaczymy, co ciekawe, po wejściu do niej również nie wiedzieliśmy czy mamy bardziej do czynienia z malarstwem, grafiką czy rzeźbą. Te odczucia były jak najbardziej uzasadnione bowiem Okińczyc tworzy zarówno malarstwo jak i płaskorzeźbę a często miksuje obydwie dziedziny by stworzyć całkowicie własny, oryginalny obiekt. Zobaczyliśmy monumentalne obrazy-reliefy: m.in. „Draperie”, „Trawy”, „Schody” i Studia z cyklu „Natura” i wierzcie nam, Okińczyc odtworzył obiekty tak realnie, że mieliśmy wrażenie, że na ścianach wisiały prawdziwe trawy, na które wieje wiatr czy schody z przetartą miejscami czerwoną wykładziną. Takie wrażenie zawdzięczamy genialnemu odtworzeniu rzeczywistości, osiągniętemu dzięki autorskiej technice – Okińczyc tworzy na specjalnie skonstruowanych blejtramach i specjalnym podłożu, które kształtuje tak, aby stanowiły łatwą do układania tkaninę. Dzięki dopracowaniu wszystkich szczegółów każda praca była niepowtarzalną kompozycją, której zdecydowanie należało się przyjrzeć. Na szczęście zrobiliśmy zdjęcia, dzielimy się nimi z wami, przyjrzyjcie się choć trochę ;)

Andrzej Okińczyc 01 Andrzej Okińczyc 02Andrzej Okińczyc 03 Andrzej Okińczyc 04 Andrzej Okińczyc 05

– fot. Marta Ostrowska –

Na facebooku znajdziecie więcej zdjęć z wystawy, zapraszamy do zaglądania :)

Fotografia

Grand Prix Fotofestiwal 2016

16/07/2016

Jedno z najbardziej oczekiwanych wydarzeń Fotofestiwalu czyli kolejna edycja konkursu Grand Prix za nami. Na tegoroczną zgłoszono ponad 300 projektów z kilkudziesięciu krajów. Jury, nie bez trudu i dyskusji, wybrało 10 finalistów: Carlos Alba (Hiszpania), Sanne De Wilde (Belgia), David Fathi (Francja), Nick Hannes (Belgia), Patryk Karbowski (Polska), Birte Kaufmann (Niemcy), Karolin Klüppel (Niemcy), Jewgeni Roppel (Niemcy), Shadman Shahid (Bangladesz), Yurian Quintanas (Hiszpania).

Zwycięzcą został David Fathi – francuski fotograf z zamiłowaniem do nauk ścisłych, który w fotografii koncentruje się na badaniu granic wiedzy. Nagrodę główną zdobył za projekt „Wolfgang”, który opowiada o postaci Wolfganga Ernsta Pauli, jednego z twórców fizyki kwantowej. Zdjęcia zaprezentowane w ramach tego projektu są pół fikcyjne – niektóre ze zdjęć są autentyczne, inne całkowicie sfabrykowane, to odbiorca sam decyduje o tym, gdzie kończy się nauka, a zaczyna mit.

Obojętnie nie mogliśmy przejść obok trzech wystaw. Shadman Shahid i pobudzający, zmysłowy, tajemniczy projekt Ajna. Słowo ajna w sanskrycie oznacza oko, którym dostrzegamy to, co niematerialne. Shahid jest badaczem ludzkiej egzystencji, porusza takie tematy jak pożądanie, strach, ignorancja, poświęcenie, opatrzność czy śmierć. Zaintrygował też Jewgeni Roppel z projektem „Magnit”, dotyczącym pięciu miejsc w zachodniej Syberii, które dla Rosjan kojarzą się z nową erą duchowości.  Obecnie w Rosji, szczególnie wśród osób zajmujących się ezoteryką i szeroko pojętą duchowością, Syberię traktuje się jako magiczne miejsce, w którym znajdują się tzw. duhovny magnity lub mesta syli, czyli miejsca emanujące energią lub mające uzdrawiającą moc, to właśnie one stały się tematem pracy Roppela. Sanne de Wild i jej super ciekawy cykl zdjęć „Wyspa ślepców”, zrobionych w podczerwieni, tak aby światło i barwy odwzorować w nietypowy sposób, dokładnie w taki jak widzą ludzie z achromatopsją i w taki abyśmy my mogli sobie wyobrazić jak to jest tak postrzegać świat. Interesującym punktem wystawy Grand Prix były również prace Carlosa Abli, zrealizowane w ramach dokumentalnego projektu „Obserwacja nieistotnego”, o tym jak obcokrajowcy odnajdują się za granicą. Poznając wschodni Londyn i jego mieszkańców Abla zabawił się w miejskiego archeologa i zbierał na ulicach różne przedmioty, które stały się integralną częścią wystawy fotografii.

A jak wyglądała tegoroczna wystawa konkursowa Grand Prix? Zobaczcie poniżej na zdjęciach :)

Grand Prix 2016 01Grand Prix 2016 02Grand Prix 2016 03Grand Prix 2016 03bGrand Prix 2016 04Grand Prix 2016 05Grand Prix 2016 06

– fot. Marta Ostrowska –

Zapraszamy na nasz facebook, tam zobaczycie więcej zdjęć z wystawy Grand Prix Fotofestiwal 2016 :)

Fotografia

Road Trips

28/06/2016

Już za nami piętnasta edycja Fotofestiwalu, mocno oscylująca wokół tematu doświadczenia, związanego z wielowymiarową podróżą. Co prawda podróżowanie co roku się tu przewijało ale tym razem było głównym tematem tego festiwalu. „HIT THE ROAD: Fotografowie w drodze” prezentowało różne formy zapisu fotografii podróżniczej i różne jej aspekty, zarówno fotografię dokumentującą istotne wydarzenia jak i tę bardziej osobistą dla samego fotografa, często będącą podróżą nawet wewnątrz samego siebie.

Główną wystawą tematyczną piętnastej edycji Fotofestiwalu była obszerna wystawa Road Trips, prezentująca 9 projektów, których autorzy przemierzyli kawał świata fotografując rzeczywistość i starając się zrozumieć obce kultury. Różne punkty widzenia bo zarówno współczesne jak i historyczne zagadnienia, różne spojrzenia bo od tych stricte dokumentujących po te bardziej subiektywne ale to co wszystkie projekty łączy to podejścia alternatywne, nie tylko opisujące same miejsca ale też skupiające się na tym co zapada nam w pamięć i co chcemy przekazać innym.

Spośród wszystkich projektów chcielibyśmy zwrócić szczególną uwagę na trzy z nich.

Rita Leistner tworzy relacje „z pierwszej ręki”, angażuje się w życie innych, przebywa z nimi, nawet jeśli może oznaczać to niebezpieczeństwo. Jej projekt zatytułowany „Trylogia Lewantyńska” powstał podczas wizyty w Libanie i koncentrował się na tematyce wojny Izraela z Hezbollahem. Rita musiała stawić czoła wielu wyzwaniom, strzelano do niej, rozpylano gaz łzawiący oraz oskarżano o stronniczość i polityczne uprzedzenia. Możemy sobie tylko wyobrazić jak wiele tam przeżyła, pomagają nam w tym na pewno jej fotografie, ukazujące mieszkańców miast na tle zbombardowanych miejsc lub będących pod nadzorem uzbrojonych mężczyzn. Jej fotografie są realne, prawdziwe do bólu i nieudawane.

Drugi projekt, przeciwstawny do Trylogii, to „Fotograficzne okazje” Corinne Vionnet, prezentujący jej własne spojrzenie na popularne atrakcje turystyczne. Uprzednio wyszukane w serwisach internetowych hasła postanowiła sama sfotografować i zaprezentować swoją interpretację. Zrobiła to w impresjonistycznym ujęciu, przedstawiając je jako ulotne struktury, charakteryzujące się lekkością nawet pomimo gęstych tłumów zwiedzających.

Trzeci projekt pojawi się w następnym wpisie, na który już teraz gorąco zapraszamy.

Road Trips 01 Road Trips 02 Road Trips 03Road Trips 04 Road Trips 05

fot Marta Ostrowska

Na naszym facebooku możesz zobaczyć więcej, zajrzyj :)

Fotografia

Akt w trzech odsłonach

04/05/2016

Każda edycja FashionPhilosophy Fashion Week Poland niosła za sobą nie tylko pokazy mody i showroom ale też ciekawe wydarzenia towarzyszące czy to wystawy fotografii czy prezentacje filmowe. Niewątpliwą atrakcją ostatniej edycji była wystawa zorganizowana przez internetową galerię sztuki Prime Art, której właściciele podeszli do tematu mody nieco przewrotnie. Zaprezentowali bowiem prace fotografików wystawiających u nich… akty, które pozornie z modą maja niewiele wspólnego ale gdy podejdziemy do sprawy mniej szablonowo moda staje się pretekstem do zastanowienia się nad tym co kryje się pod nią. Za pomocą prac trzech artystów Prime Art zwróciło uwagę na to, że pod ubraniem, nawet tym najbardziej modnym, znajduje się piękno, którego nie da się uszyć, zaprojektować, stworzyć od podstaw – piękno ludzkiego ciała. Na wystawie zostały zaprezentowane akty w trzech odsłonach – pierwszą, najbardziej obszerną, tworzyły prace wielokrotnie nagradzanego fotografa Arkadiusza Branickiego, przedstawiające piękne kobiety ujęte w piękne motywy, nawiązujące do form związanych z modą. Wszystkie fotografie były fascynujące, zarówno te przepełnione dynamizmem jak i te bardziej statyczne, wszystkie dopracowane w najmniejszym szczególe – nie ma się co dziwić, w końcu Branicki potrafi zrobić nawet kilkaset podobnych kadrów po to, aby wybrać jedno, perfekcyjne jego zdaniem ujęcie. Druga odsłona aktu to prace Krzysztofa Ślachciaka – enigmatyczne, niewyraźne postaci dające duże pole interpretacji – a trzecia Bartłomieja Śniecińskiego – odważne, fragmentaryczne akty przedstawiające elementy kobiecego ciała.

Poniżej zobaczcie kilka zdjęć z wystawy, oczywiście fotografie na żywo robiły większe wrażenie dlatego jeśli tylko będziecie mieli okazje koniecznie przyjrzyjcie się nim z bliska. Można je również kupić w galerii Prime Art :)

Akty w 3 odsłonach 01 Akty w 3 odsłonach 02 Akty w 3 odsłonach 03Akty w 3 odsłonach 04

– fot. Marta Ostrowska –

Art, Moda

Wystawa ilustracji modowej podczas 13. edycji FWP

23/11/2015

Ilustracja modowa pełni w świecie mody niezwykle ważną funkcję. Ilustratorzy współpracują z projektantami, krawcami oraz kierownikami produkcji a na ich stanowiska zatrudniani są najlepsi w swoim fachu. Dlatego organizatorzy 13. edycji FashionPhilosophy Fashion Week Poland wzbogacili tradycyjny program o nie byle jaką atrakcję bo właśnie o wystawę światowej ilustracji modowej, pierwszą tak wielką w kraju. Po raz pierwszy zaprezentowanych zostało 100 prac najbardziej uznawanych w tej dziedzinie artystów. Wystawa nosi nazwę „Across Poland with Best Fashion Illustration. Fall 2015 – Spring 2016” i podróżuje po kraju a FashionPhilosophy było pierwszym miejscem z jej trasy. Na wystawie pokazano prace ilustratorów z całego świata, m.in. Japonii, Chin, Kolumbii, USA, Indonezji, wielu z nich pracuje w znanych uczelniach artystycznych lub zajmowało stanowisko dyrektorów artystycznych w najlepszych wydawnictwach poświęconych modzie  bądź dyrektorów kreatywnych czołowych agencji reklamowych.

Szersze informacje o wystawie znajdziecie tutaj, poniżej kilka naszych zdjęć a więcej opublikujemy oczywiście na facebooku.

Fashion Illustration 01 Fashion Illustration 02Fashion Illustration 03– fot. Marta Ostrowska –

Art, Design

Niewidzialni bohaterowie

27/10/2015

Codziennie z nich korzystamy, są niezawodne i niesamowicie ułatwiają nam życie. Bez nich nie moglibyśmy sprawnie wykonać wielu czynności w pracy czy w domu. Są prawdziwymi bohaterami życia codziennego, niestety niewidzialnymi bohaterami bo posługujemy się nimi tak często, że stały się dla nas naturalne i nie zauważamy ich wielkiego znaczenia. Co sprawia, że taki przedmiot staje się bohaterem? Przede wszystkim musi być oparty na genialnym ale łatwym w odbiorze pomyśle, im prostszy w obsłudze tym lepiej, im tańszy w produkcji tym lepszy. Funkcjonalny, trwały, oszczędny w materiale i praktycznie od lat niezmienny – stworzenie takiego przedmiotu jest marzeniem każdego projektanta dlatego temat ten jest bardzo istotny w dziedzinie designu. Wystawa podejmująca ten temat należała do programu głównego tegorocznej edycji Lodz Design, nosiła tytuł „Niewidzialni bohaterowie. Geniusz rzeczy codziennych” i była zdecydowanie najmocniejszym punktem tej edycji. Zorganizowało ją Vitra Design Museum – jedno z największych muzeów poświęconych dziedzinie designu, które zajmuje się badaniami oraz prezentacją wzornictwa dawnego i współczesnego. Zaprezentowano na niej niewielkie przestrzenie, które mieściły eksponaty, zdjęcia oraz filmy ukazujące geniusz banalnych przedmiotów. Każda przestrzeń przekazywała fascynującą historię wynalazku, wyjaśniała dlaczego jest on nam tak pomocny, każda miała swój własny klimat i własną estetykę, dzięki czemu łatwiej się było skupić na poszczególnej prezentacji. Zobaczcie poniżej kilka naszych zdjęć z wystawy a więcej znajdziecie na naszym facebooku :)

01 02 03 04 05

fot. Marta Ostrowska